Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą szeroko zakrojoną operację m.in. lotniczo-rakietową przeciwko Iranowi bez użycia sił lądowych. Iran, zgodnie z zapowiedzią, przeprowadził ataki rakietowe i dronowe na Izrael oraz amerykańskie bazy wojskowe i lotniska na Bliskim Wschodzie udostępniane amerykańskiemu wojsku. Zaatakował też cele w sąsiednich państwach arabskich. Konflikt mocno wpływa na sytuację w regionie. Spowodował blokadę Cieśniny Ormuz, problemy z lotami, wzrost cen ropy naftowej.
Trump: Śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować
Trump napisał w poniedziałek na platformie Truth Social: "Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki 20 razy mocniej niż do tej pory".
"Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu – śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!" – przestrzegał amerykański przywódca.
Donald Trump stwierdził również, że wspomniane ostrzeżenie jest "darem dla Chin" i pozostałych państw korzystających na transporcie ropy przez cieśninę Ormuz. "Mam nadzieję, że ten gest zostanie bardzo doceniony" – zaznaczył prezydent Stanów Zjednoczonych.
Amerykański przywódca już wcześniej, podczas konferencji prasowej w Miami, sugerował, że może dokonać ataku na obiekty "mające związek z produkcją energii elektrycznej i wieloma innymi rzeczami".
Apel Trumpa ws. piłkarek
Prezydent USA Donald Trump zaapelował do premiera Australii o azyl dla piłkarek reprezentacji Iranu, które wystąpiły w Pucharze Azji. Zdaniem przywódcy, sportsmenki "najprawdopodobniej zostaną zabite" w swojej ojczyźnie.
Uwagę światowej opinii publicznej zwróciło bowiem zachowanie reprezentantek. Irańskie zawodniczki przed inauguracyjnym meczem z Koreankami nie śpiewały swojego hymnu, co zostało uznane za sprzeciw wobec władzom w Teheranie i sytuacji w kraju. Piłkarki i członkowie sztabu szkoleniowego nie komentowali jednak sprawy. Po odpadnięciu z turnieju, kadra ma wrócić do Iranu. Do sprawy odniósł się na platformie Truth Social prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Amerykański przywódca nazwał sytuację "straszliwym błędem humanitarnym" i zaapelował do australijskich władz państwowych o udzielenie sportsmenkom azylu.
Trump stwierdził, że jeśli reprezentantki Iranu w piłce nożnej wrócą do swojej ojczyzny "najprawdopodobniej zostaną zabite". "Panie premierze, proszę tego nie robić, udzielcie im azylu. Stany Zjednoczone je przyjmą, jeśli pan tego nie zrobi" – zapewnił prezydent USA.
Czytaj też:
Trump rozmawiał telefonicznie z Putinem. "Kilka propozycji"Czytaj też:
"Będziecie bardzo zadowoleni". Trump ma plan, jak zahamować rosnące ceny ropy
