Do wymiany ognia doszło pomiędzy antyterrorystami, a grupą przestępczą, która okradała bankomaty około godziny 1. w nocy w okolicach miejscowości Wisznia Mała. Najpierw strzały oddali napastnicy, a następnie policjanci otworzyli ogień. – Podczas zatrzymania na gorącym uczynku podejrzanych o włamania do bankomatu sprawca otworzył ogień z broni maszynowej w kierunku policjantów, którzy w obronie własnej oddali strzały – podała policja na Twitterze. Okazało się, że jeden z bandytów miał kałasznikowa.
Czytaj też:
Strzelanina pod Wrocławiem. Zginął antyterrorysta
Zastrzelony policjant był antyterrorystą z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji we Wrocławiu. Wiadomo już, że jego zabójcą był 42-letni mieszkaniec Wielkopolski, który był notowany za przestępstwa przeciwko mieniu, przestępczość związaną z kradzieżami pojazdów, włamaniami, a także w związku z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej.
Policja ujawniła także kulisy nocnej akcji. Okazało się, że 42-latek dostał się na zaplecze bankomatu, gdzie próbował dokonać włamania. Na miejsce udały się dwie drużyny policji. Kiedy funkcjonariusze znajdowali się już w bezpośredniej bliskości drzwi wejściowych, to otworzyły się one nagle, a bandyta otworzył ogień z broni automatycznej. Znajdujący się na czele grupy policjant z tarczą balistyczną został odrzucony na bok siłą strzałów, co odsłoniło pozostałych funkcjonariuszy, z których czwórka odniosła rany postrzałowe. Policjanci odpowiedzieli z broni. Napastnik zginął na miejscu. Policjanci nie wiedzieli wcześniej, że przestępca jest uzbrojony.
