Sikorski przemówił. Były wiceszef MSZ nie zostawił suchej nitki

Sikorski przemówił. Były wiceszef MSZ nie zostawił suchej nitki

Dodano: 
Radosław Sikorski, Paweł Jabłoński
Radosław Sikorski, Paweł Jabłoński Źródło: PAP
W wystąpieniu Radosława Sikorskiego było zero koncepcji. Oni od dwóch lat praktycznie nic nie robią, teraz też widać, że nie ma żadnej wizji – powiedział DoRzeczy.pl Paweł Jabłoński z PiS.

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski przedstawił w czwartek w Sejmie exposé dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku.

Sikorski wygłosił exposé

Paweł Jabłoński, poseł PiS, były wiceszef MSZ, powiedział DoRzeczy.pl, oceniając wystąpienie Radosława Sikorskiego, że to „gigantyczny chaos i skakanie z tematu na temat”.

– W pierwszej części było dość miałkie. Mówił coś o opozycji kubańskiej, coś o Unii Europejskiej, coś o bezpieczeństwie, coś o Niemczech, coś o Azji, potem znowu o Unii Europejskiej. Jednak w momencie, kiedy już prawie wszyscy usypiali na sali, to nagle stwierdził, że musi mówić trochę bardziej konfrontacyjnie, więc zaczął opowiadać o polexicie. To bajka KO, która od 10 lat straszy dzieci polexitem, to sobie pan Sikorski też w exposé postraszył polexitem – dodał.

Zdaniem Pawła Jabłońskiego „było to nie na miejscu w takim wystąpieniu”. – To nie powinno być wystąpienie polityczne, tylko ma to być przedstawieniem priorytetów polskiej dyplomacji. W wystąpieniu Sikorskiego priorytetów jednak kilku zabrakło – mówił.

Poseł PiS wyjaśnił, że szef MSZ mówił mało o naszej pozycji w regionie, powiedział pół zdania o Trójmorzu. – Przecież to jest niezwykle istotne, żebyśmy byli liderem naszego regionu, żebyśmy wykorzystywali nasze relacje z sąsiadami do tego, żeby być silniejsi – i w Unii Europejskiej, i w NATO, i wobec innych partnerów – powiedział.

Ocenił, że w wystąpieniu Radosława Sikorskiego było „zero koncepcji”. – Oni od dwóch lat praktycznie nic nie robią, teraz też widać, że nie ma żadnej wizji – wskazał.

Zdaniem byłego wiceszefa MSZ w przemówieniu wicepremiera była masa rzeczy, których zabrakło. – Zupełny brak krytycyzmu wobec Unii Europejskiej, choć jest tam co krytykować. Oczywiście, to jest dla nas korzystny sojusz, zyskujemy na tym i gospodarczo, i politycznie w dużym stopniu. Ale są też rzeczy, które są tam niewłaściwe – dodał.

"Nie możemy być frajerami" w stosunkach z USA

– Ameryka się zmienia, możemy albo dostrzec fakty i się przygotować, albo zasłonić oczy i uszy – powiedział Radosław Sikorski. Podkreślił, że dla USA Europa schodzi na dalszy plan. – Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami – stwierdził.

Odnosząc się do tych słów Radosława Sikorskiego, Paweł Jabłoński powiedział, że „frajerem w ogóle się nie powinno być”. – Także np. w stosunkach z Niemcami. A mam wrażenie, że pan Sikorski się obawia powiedzieć jedno złe słowo na Niemcy – mówił.

Pytany, czy jest jakaś kwestia w exposé Radosława Sikorskiego, za którą by go pochwalił, Paweł Jabłoński ocenił, że był taki moment w tym exposé, że myślał, że będzie mieć powód do pochwał.

– Na samym początku, te pierwsze dwadzieścia parę minut, kiedy było ono wręcz nudne i jałowe, ale nie było konfrontacyjne. I pomyślałem, jak mam jakiś jeden pozytyw wskazać to taki, że jest ono troszkę mniej konfrontacyjnie niż zwykle. Jednak potem Sikorski musiał konfrontację nadrobić – dodał.

Czytaj też:
"Miałkie, ogólnikowe, publicystyczne". Ostra krytyka expose Sikorskiego
Czytaj też:
W Sejmie debata po expose. "Sikorski straszy Polaków, tworzy wroga"

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także