Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski przedstawi w czwartek w Sejmie exposé dotyczące priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku.
Sikorski wygłosił exposé. Fogiel krytyczny
Radosław Fogiel, poseł PiS, wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, powiedział DoRzeczy.pl, że „z exposé, czyli tak zwanym przedstawieniem kierunków polskiej polityki zagranicznej, nie miało to absolutnie nic wspólnego”.
– Mam cały czas cichą nadzieję, że po przerwie, która się skończyła, pan minister wróci na salę i tę właściwą część swojego wystąpienia zaprezentuje posłom. Bo to, co wygłosił, to było co najwyżej miałkie, ogólnikowe, publicystyczne wprowadzenie do tego wystąpienia. Trudno nawet wymieniać to, co pan minister pominął, bo tego jest tyle – ocenił.
Co Sikorski pominął w swoim wystąpieniu?
Dopytywany, co jego zdaniem najważniejszego pominął w swoim wystąpieniu szef MSZ, Radosław Fogiel powiedział, że „pominął – chociażby, patrząc na nasze najbliższe otoczenie – całą sytuację regionu”.
– Nie wspomniał w ogóle o wschodniej flance, o innych krajach zagrożonych rosyjską agresją. Wymienił raptem kilka krajów rozwijających się. Raczył nas tak przełomowymi myślami, jak to, że „relacje polsko-chińskie powinny przynosić korzyści obu stronom”. Dziękujemy, panie ministrze, jesteśmy naprawdę dużo mądrzejsi. A cały wielki kontynent afrykański, gdzie Polska powinna realizować swoje interesy, skwitował stwierdzeniem, że „nie wszystkie kraje afrykańskie wiedzą, co się dzieje na Ukrainie” – wyjaśnił.
"Na szczęście zrezygnował z wojowniczej postawy wobec USA"
Poseł PiS pytany, czy było coś, co jednak podobało mu się w exposé Radosława Sikorskiego, odpowiedział, iż „trzeba zauważyć, że jeśli chodzi o relacje z Ameryką, ze Stanami Zjednoczonymi, to pan minister na szczęście dziś zrezygnował z tej wojowniczej, antyamerykańskiej postawy, którą od jakiegoś czasu prezentują politycy koalicji rządzącej”.
– Raczej bym do tego zachęcał, bo my nie jesteśmy sojusznikami tego czy innego prezydenta tej czy innej partii w Stanach Zjednoczonych, tylko po prostu kraju pod nazwą Stany Zjednoczone i mimo chwilowych turbulencji, tak pozostanie – dodał.
Czytaj też:
Nawrocki: Sikorski rozkładał na czynniki pierwsze wymyślony problemCzytaj też:
Relacje Polski z USA. Sikorski w Sejmie: Nie możemy być frajerami
