Sikorski mówi w expose o stawce wojny. "Czy będzie to Rosja, czy UE"

Sikorski mówi w expose o stawce wojny. "Czy będzie to Rosja, czy UE"

Dodano: 
Radosław Sikorski, szef MSZ
Radosław Sikorski, szef MSZ Źródło: PAP / Albert Zawada
W Sejmie expose ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, a następnie debata o priorytetach polskiej polityki zagranicznej.

W czwartek głównym punktem posiedzenia Sejmu jest expose Radosława Sikorskiego dotyczące bezpieczeństwa kraju, wojny na Ukrainie, relacji transatlantyckich oraz sytuacji wewnątrz Unii Europejskiej.

W Sejmie oprócz parlamentarzystów i dyplomatów, obecni są prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Łącznie z debatą po przemowie, trwanie tego punktu przewidziane jest do godz. 17:30.

Expose. Sikorski: W krajach Europy padają ostrzeżenia przed wojną

Na początku przemówienia minister spraw zagranicznej opowiadał o jego zdaniem zagrożeniu wojennym, przywołując wyselekcjonowane cytaty oraz o kwestiach związanych z dezinformacją.

– Wszyscy dostrzegamy zagrożenia, sytuacja jest poważna. Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna – powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej.

– Zadania przed nami są niebywale złożone. Wielkie przewroty – polityczne, gospodarcze, technologiczne, które zmieniają świat, dokonują się na naszych oczach. Przypominam – bezpieczeństwo jest warunkiem realizacji wszystkich innych celów państwa. Tymczasem w różnych krajach Europy padają coraz głośniejsze ostrzeżenia przed, powiedzmy to wprost – wojną – powiedział Sikorski, wskazując kilka ściśle wyselekcjonowanych cytatów.

– Premier Danii mówi, że Europa, która nie ma możliwości samoobrony, w pewnym momencie umrze. Szef francuskiego sztabu generalnego ostrzega, że kraj musi być gotowy na cytuję: utratę dzieci w potencjalnym konflikcie zbrojnym z Rosją. Sekretarz generalny NATO stwierdza, że Rosja przyniosła wojnę z powrotem do Europy, a w związku z tym musimy być przygotowani na konflikt w skali jakiej doświadczyli nasi dziadkowie lub pradziadkowie – powiedział minister, dalej cytując m.in. ministra spraw zagranicznych straszącego atakiem Rosji na NATO nawet w tym roku.

Szef MSZ: Rosja nigdy nie była niepokonana

Polityk powiedział, że Rosja ponosi całkowitą odpowiedzialność za trwającą wojnę. Zdaniem Sikorskiego Moskwa nie chce zawrzeć pokoju z Kijowem. – Putin nie chce pokoju, tylko kapitulacji. Przypominam, że jeszcze w latach 90. Rosja udzieliła Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. W zamian za to Ukraina zrzekła się broni atomowej, a miała wówczas trzeci pod względem wielkości arsenał na świecie. Porozumienie wynegocjowano z udziałem państw Zachodu, w 2014 roku w momencie aneksji Krymu, Ukraina była też państwem konstytucyjnie neutralnym – powiedział Radosław Sikorski.

– Gdyby Ukraina przegrała, zagrożenie ze strony Rosji nie spadnie, ale wzrośnie. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby czołgi Putina stanęły w Medyce pod Przemyślem. Na wzmacnianie obrony własnego terytorium musielibyśmy przeznaczać o wiele więcej pieniędzy, niż dziś kosztuje nas pomoc Ukrainie – proponował.

Polityk powiedział, że "zwycięstwo Kijowa będzie naszym zwycięstwem". – Rosja wbrew temu, co mówi jej propaganda, wcale nie wygrywa. Nie dajmy się nabrać. Rosja nie jest i nigdy nie była niepokonana – nawoływał.

– Przypominam, tylko w XX wieku Rosja przegrała wojnę z Japonią w 1905 roku, I wojnę światową, wojnę polsko-bolszewicką w 1920 roku, wojnę w Afganistanie i zimną wojnę. Przegrała też swoje kolejne szanse na demokratyzację i modernizację. Próba podbicia Ukrainy trwa już dłużej niż walka Związku Radzieckiego z dawnym sojusznikiem, czyli nazistowskimi Niemcami – kontynuował wicepremier w rządzie Donalda Tuska.

Stawka wojny według wicepremiera – Trzecim graczem Rosja czy UE?

Zdaniem Sikorskiego Putin doprowadzi Rosję do bankructwa, tak jak Breżniew. W jego opinii sankcje działają. – [...] Rosja popełniła historyczny błąd. Na ołtarzu niepotrzebnej wojny, składa swoją przyszłość. Rosyjski dyktator pomylił miłość własną z interesem kraju, ale stawką wojny w Ukrainie jest nie tylko niepodległość tego państwa i nie tylko bezpieczeństwo naszego regionu Europy. Ta wojna zdecyduje o tym, który podmiot stanie się trzeci, obok USA i Chin filarem nowego globalnego układu sił. Czy będzie to Rosja, czy UE – mówił Sikorski. – Dla polskiego patrioty wybór powinien być oczywisty – dodał.

Czytaj też:
Orban wskazał "partię wojny" w UE. "Nie damy się wciągnąć w wojnę"
Czytaj też:
Bartoszewicz: Sikorski zachowuje się, jakby był ministrem wojny, nie dyplomacji
Czytaj też:
Wielomski: Rosja i NATO nie dążą do wojny. Cele straszenia społeczeństw są inne

Źródło: DoRzeczy.pl / 300 Polityka
Czytaj także