Proces rozpoczął się w sierpniu ubiegłego roku. Żona polityka twierdziła, że 11 września 2015 r. Zbonikowski szarpał ją, wykręcał ręce, bił po głowie i po całym ciele. Podobnego czynu miał dopuścić się 18 lipca 2016 r.
Proces był częściowo utajniony, nie upubliczniono wyjaśnień małżonków.
Z zeznań teściowej Zbonikowskiego wynika, że zdradzał on żonę, a potem przy użyciu siły próbował odebrać jej telefon, w którym miała dowód jego niewierności. O tym, że mężczyzna "szarpał" swoją żonę mówi również sąsiad małżeństwa.
Dziś Sąd Rejonowy w Chełmnie uznał posła Prawa i Sprawiedliwości za winnego naruszenia nietykalności cielesnej swojej żony i postanowił warunkowo umorzyć postępowanie na okres rocznej próby.
W ocenie sądu, stopień winy i społecznej szkodliwości tego czynu jest niski. Zbonikowski podczas małżeńskiej awantury miał - zdaniem sądu - wprawdzie szarpać żonę, ale jej nie uderzył.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
