KrajFake news o śmierci papieża – wielu dało się oszukać

Fake news o śmierci papieża – wielu dało się oszukać

Emerytowany papież Benedykt XVI
Emerytowany papież Benedykt XVI / Źródło: PAP/EPA/MICHAEL KAPPELER
Dodano
Dzisiaj w okolicach wczesnego popołudnia pojawiła się wiadomość o śmierci papieża-emeryta Benedykta XVI. Tę informację bez żadnej weryfikacji powieliły następnie największe polskie portale. Całe szczęście wiadomość okazała się całkowicie nieprawdziwa. Za mistyfikacją stał włoski dziennikarz Tommasso Debenedetti.

Wydarzenie skomentował w ostrych słowach publicysta „Do Rzeczy” Marcin Makowski:

Informację o śmierci papieża umieścił na Twitterze użytkownik podający się za Franza Lacknera – arcybiskupa Salzburga. Twitt wkrótce zrobił zawrotną karierę. Podawali go pojedynczy dziennikarze, ale również i całe redakcje takich portali jak choćby onet.pl.

"Dziwnym trafem obserwował i był obserwowany właściwie tylko przez polskich polityków i dziennikarzy. I to właśnie do Polaków skierowana była ta prowokacja. Zanim jednak wyszła na jaw, została udostępniona kilkadziesiąt razy, zdążono się za duszę Josepha Ratzingera pomodlić, a dwa portale poinformowały o jego zgonie w kategorii”pilne”. Jak podał serwis”Polityka w sieci”, sądząc po geolokalizacji wpisów, fake news o”śmierci Benedykta XVI” rozszedł się właściwie tylko w naszym kraju" – pisze Makowski w artykule na wp.pl.

Kilka godzin po umieszczeniu wpisu o rzekomej śmierci Benedykta na koncie "Franza Lacknera" pojawił się wpis, że profil należy do włoskiego dziennikarza Tommasso Debenedettiego.

Sprawę skomentował nawet węgierski ambasador w Watykanie, Eduard Habsburg.

"Koledzy, wydaje się, że konto na Twitterze Franza Lackera zostało utworzone przez włoskiego dziennikarza Tommasso Debenedettiego. Pozwólcie, że powiem, iż rozprzestrzenianie fłaszywych pogłosek o śmierci Benedykta XVI NIE jest zabawne" – napisał polityk na Twitterze.

Czytaj także:
Andruszkiewicz chce walczyć z fake newsami i zapowiada pozwy. "Nie odpuszczę"
Czytaj także:
Radna z warszawskiej PO rozpowszechniła "fake news" o działaczce pro-life. Odpowie przed sądem

O północy z piątku na sobotę (19 na 20 października) rozpoczyna się cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (21 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także