Immunitet Wrzosek. "Nie popełniłam żadnego przestępstwa"

Immunitet Wrzosek. "Nie popełniłam żadnego przestępstwa"

Dodano: 
Prokurator Ewa Wrzosek
Prokurator Ewa Wrzosek Źródło:PAP / Tomasz Gzell
Prokurator Ewa Wrzosek nie jest zdziwiona wycofaniem wniosku o uchylenie jej immunitetu.

Prokuratura Regionalna w Łodzi wycofała z Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu prokurator Ewie Wrzosek. Informację potwierdził Sąd Najwyższy.

– Sprawa trafiła do prokuratury regionalnej, rozpoznał ją – jak słyszę – naczelnik wydziału postępowania gospodarczego, wieloletni naczelnik, z dużym doświadczeniem. Jego ocena merytoryczna jest taka, jak się zapoznałem, że nie ma podstaw do kierowania wniosku o uchylenie immunitetu prokurator Ewy Wrzosek – poinformował Dariusz Korneluk, którego w sposób wątpliwy prawnie premier Donald Tusk powołał na stanowiska stanowiska I zastępcy Prokuratora Generalnego oraz Prokuratora Krajowego.

Wrzosek przekonuje, że sytuacja jest jasna. – Dla mnie i moich obrońców od samego początku sytuacja w tej sprawie jest jasna. Nie popełniłam żadnego przestępstwa, nie ujawniłam żadnych prawnie chronionych tajemnic śledztw, za to w nielegalny sposób inwigilowano mnie Pegasusem i zmanipulowano materiał dowodowy tylko dlatego, że wówczas było takie zapotrzebowanie polityczne i znaleźli się prokuratorzy, którzy gorliwie je zrealizowali – wskazuje w rozmowie z portalem rp.pl.

– W mojej ocenie ten wniosek nigdy nie powinien trafić do Sądu Najwyższego. Przez prawie rok byłam odsunięta od pracy, obniżono mi wynagrodzenie i nadal toczy się tożsame postępowanie dyscyplinarne. Warto przypomnieć, że prokuratorka, z którą rzekomo wspólnie miałam popełnić ten czyn zabroniony, już wcześniej została uwolniona od odpowiedzialności w tej sprawie, bo Sąd Najwyższy nie uwzględnił wniosku prokuratury o uchylenie jej immunitetu. Z prawnego punktu widzenia ta właśnie decyzja jest decydująca i ma bezpośredni wpływ na moją sprawę. Więc jakkolwiek sensacyjnie brzmi wycofanie przez prokuraturę wniosku o uchylenie mojego immunitetu, tak w rzeczywistości jest to oczywista prawna konsekwencja poprzedniej, już prawomocnej decyzji Sądu Najwyższego – przekonuje kontrowersyjna prokurator.

Afera z kampanią w tle

Przypomnijmy, że w grudniu 2022 roku Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów dwóm warszawskim prokuratorom. Dotyczyły one Ewy Wrzosek – prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów i Małgorzaty Mróz – prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz w Warszawie. Tłem zarzutów była kampania prezydencka w 2020 r. oraz dwa wypadki warszawskich autobusów, które miały miejsce w tym czasie. Do pierwszego z nich doszło nieopodal mostu im. Grota-Roweckiego, zginęła jedna osoba. Kierowca autobusu został wówczas oskarżony o prowadzenie pojazdu po zażyciu narkotyków. Wrzosek miała przekazywać informacje ze śledztwa, z którym nie była w żaden sposób związana, właśnie prezydentowi stolicy.

Na początku marca tego roku Sąd Najwyższy postanowił, że prokurator Mróz zachowa immunitet. Wówczas wciąż toczyło się jednak postępowanie dotyczące drugiej prokurator.

– Jeżeli prok. Mróz nie popełniła żadnego przestępstwa to trudno było mi ją nakłaniać do popełnienia przestępstwa, którego ona nie popełniła – mówiła wówczas Ewa Wrzosek.

Czytaj też:
Prokuratura zabrała głos ws. Wrzosek. Wszystko jasne
Czytaj też:
Nagły zwrot ws. Ewy Wrzosek. "Ktoś bardzo się stara"

Źródło: rp.pl
Czytaj także