Wyjście z domu niewoli?
  • Andrzej HorubałaAutor:Andrzej Horubała

Wyjście z domu niewoli?

Dodano: 
Wyjście z domu niewoli?
Wyjście z domu niewoli? Źródło: FOT. MARCIN STĘPIEŃ/AGENCJA GAZETA
Książka Mikołaja Grynberga „Księga wyjścia” to najciekawszy chyba element rocznicowych wydarzeń kulturalnych.

Rozmowy z marcowymi emigrantami. Tymi młodszymi, którzy wzrastali już w komunistycznej Polsce. Z dzieciństwa pamiętają kamienie lecące w ich stronę, gdy w niedziele zmierzali do żydowskich szkół, pamiętają wyzwiska, gdy w polskich szkołach nie chodzili na religię, a na koloniach do kościoła na msze. Przytaczają napisy, jakie pojawiały się na ich drzwiach i klatkach schodowych: „Żyd kurwa, mieszkania 6”, „Tu mieszka hołota, Żydzi” czy na szkolnej ławce: „Tu siedzi parszywa żydówa, wyjeżdżaj do Palestyny!”. Wspominają bójki z rówieśnikami i upokorzenia ze strony katechetów czy obrazek, jak w 1968 r. „tata położył siekierę tuż przy wejściowych drzwiach”. Pamiętają też bogate kolonie TSKŻ sponsorowanie przez Joint (American Jewish Joint Distribution Committee), gdzie można było najeść się za wszystkie czasy i nikt nie wyzywał od żydków.

Cały artykuł dostępny jest w 12/2018 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także