KrajStankiewicz: Sienkiewicz za aferę podsłuchową powinien stanąć przed Trybunałem. Morawiecki ma problem

Stankiewicz: Sienkiewicz za aferę podsłuchową powinien stanąć przed Trybunałem. Morawiecki ma problem

Andrzej Stankiewicz
Andrzej Stankiewicz / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 242
Afera taśmowa była to afera Platformy Obywatelskiej. Problem premiera polega na tym, że był on wówczas człowiekiem PO. Niebawem światło dzienne ujrzą kolejne nagrania – mówi portalowi DoRzeczy.pl Andrzej Stankiewicz, publicysta Onet.pl.

Opublikowaliście Państwo materiał o rzekomej treści nagrań rozmów premiera Mateusza Morawieckiego w restauracji Sowa i Przyjaciele. I pojawia się zarzut, że to odgrzewany kotlet, bo wszystko już było…

Andrzej Stankiewicz: Naprawdę? A kiedy pan premier wypowiadał się na temat swoich wypowiedzi na temat słupów? Oczywiście nie. Więc szkoda, że pan premier mówi nieprawdę. Owszem, sama afera nie jest nowa. Były zeznania kelnerów mówiące o tym, że Morawiecki został nagrany. I od sprawy minęło kilka lat. Te zeznania były znane, ale nikt w Polsce wtedy nie wiedział kim jest Mateusz Morawiecki. Sprawa jest dla PiS niewygodna, bo wiadomo – afera taśmowa przedstawiana jest jako afera PO. Stąd premier mówi o odgrzewanym kotlecie. A ja bym wolał, żeby wprost powiedział, że kelnerzy kłamią.

Dlaczego?

Bo wtedy musiałby uznać, że kłamali także w sprawie polityków PO.

Niektórzy twierdzą, że wasza publikacja zbiega się w czasie z publikacją książki Bartłomieja Sienkiewicza, który twierdzi, że afera była prowokacją…

To bardzo ciekawe twierdzenie. My dotarliśmy do faktów, nagrań, Sienkiewicz nie wie nic. Żeby było jasne – Bartłomiej Sienkiewicz moim zdaniem za to, jak sam nadzorował śledztwo we własnej sprawie, powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Co więcej – zgadzam się, że była to afera Platformy Obywatelskiej. Problem premiera polega na tym, że był on wówczas człowiekiem PO. Niebawem światło dzienne ujrzą nagrania z restauracji Sowa i Przyjaciele, gdzie Mateusz Morawiecki rozmawiając m. in. z Jagiełłą, szefem PKO BP, który zresztą jest szefem PKO również za PiS-u, i wyraźnie mówi, że kontaktował się z Tomaszem Arabskim. Było to trzy lata po tragedii smoleńskiej, gdy PiS całe zło przypisywał właśnie Arabskiemu. Sytuacja dla premiera jest więc bardzo trudna. Bo opisuje aferę PO, ale w tamtym czasie Morawiecki ewidentnie był człowiekiem PO. To tak że poważny dylemat dla Jarosława Kaczyńskiego. Sprawa może osłabić pozycję Morawieckiego w obozie PiS.

Czytaj także:
Gmyz o nagraniach Morawieckiego: To odgrzewane kotlety

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 242
  • bartłomiej IP
    Kurde ciekawy jestem co tam Sienkiewicz w tej książce opisał. Trzeba chyba zamówić.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Robson IP
      To teraz trzeba przeczytać książkę Sienkiewicza i przekonać się kto tu kręci
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • golab IP
        Ja czekam na książkę Sienkiewicza którą wydał jakoś teraz. Podobno sporo w niej ciekawych informacji o naszym państwie.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Polonus1 IP
          Prof.Jan Miondek napisał,że „Stankiewicz to jeden z nielicznych obiektywnych dziennikarzy w tym kraju”.Pytam (poważnie!) jak ktoś,kto pracuje e onecie.pl może być obiektywny,rzetelny i fachowy?
          Dodaj odpowiedź 11 8
            Odpowiedzi: 0
          • Prof. Jan Mniodek IP
            Panie Ministrze Zdrowia....trzeba szybko budować nowe pawilony w Tworkach....jak czytam komentarze poniżej to dochodzę do wniosku że to jedyne wyjście. Stankiewicz to jeden z nielicznych obiektywnych dziennikarzy w tym kraju...
            Dodaj odpowiedź 9 9
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także