Tragedia w Ustce. Jest decyzja ws. funkcjonariusza SOP

Tragedia w Ustce. Jest decyzja ws. funkcjonariusza SOP

Dodano: 
Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (SOP), zdjęcie ilustracyjne
Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa (SOP), zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Sąd Rejonowy w Słupsku wyraził zgodę na zastosowanie wobec funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa trzymiesięcznego aresztu. Mężczyzna w miniony poniedziałek zaatakował swoją rodzinę, w wyniku czego zmarła jego 4-letnia córka.

O decyzji, jaka wobec 44-latka zapadła w czwartek przed Sądem Rejonowym w Słupsku informuje Polsatnews.pl.

Jest areszt dla funkcjonariusza SOP. Sąd podjął decyzję

W rozmowie z portalem informację tę potwierdziła rzecznik słupskiego sądu Tamara Kulczewska-Miszczak. – Sąd wydał decyzję, w której postanowił zastosować wobec Piotra K. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy od dnia zatrzymania, to jest od 26 stycznia do 26 kwietnia 2026 roku – przekazała.

W środę 44-letni funkcjonariusz SOP usłyszał zarzuty zabójstwa i usiłowania czterech kolejnych zabójstw. Za zarzucane czyny grozi mu nawet dożywotnie więzienie.

Prok. Patryk Wegner z Prokuratury Okręgowej w Słupsku przekazał podczas środowej konferencji prasowej, że mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył krótkie wyjaśnienia, które będą weryfikowane.

Prokurator dodał, że z podejrzanym jest pełny kontakt słownologiczny, a jego stan psychiczny – jak to określił – "jest normalny". Mężczyźnie pobrano krew do badania na obecność środków odurzających. Wyniki jeszcze są nieznane. Przekazał również, że czyn 44-latka był "impulsem, którego nie spodziewali się pokrzywdzeni". Nie wiadomo, czy coś sprowokowało atak. Poszkodowani dodali, że nie doszło do żadnej kłótni.

Tragedia w Ustce. Funkcjonariusz SOP zaatakował rodzinę

O awanturze w jednym z mieszkań w Ustce miejscowa policja została zaalarmowana około godziny 21:30 w poniedziałek. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce, zastali tam agresywnego 44-latka, który wcześniej ranił nożem pięcioro członków swojej rodziny i siebie. Mężczyzna został obezwładniony. Okazało się, że obrażenia rannej 4-letniej dziewczynki są bardzo poważne. Mimo długiej reanimacji życia dziecka nie udało się uratować.

Pozostali zaatakowani członkowie rodziny zostali przetransportowani do szpitala. Tam, w asyście policji, trafił również napastnik, który oficjalnie został zatrzymany. Okazało się, że to funkcjonariusz SOP.

Czytaj też:
"Stał jak wryty. Cały we krwi". Wstrząsające relacje z Ustki
Czytaj też:
"SOP jest w szoku". Na jaw wychodzą nowe fakty ws. tragedii w Ustce


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracowała: Anna Skalska
Źródło: polsatnews.pl
Czytaj także