NaTemat i OKO.Press atakują "Epokę Antychrysta"

NaTemat i OKO.Press atakują "Epokę Antychrysta"

Dodano: 44
Książka Pawła Lisickiego "Epoka Antychrysta"
Książka Pawła Lisickiego "Epoka Antychrysta" / Źródło: DoRzeczy.pl
Wyzwiska, bluzgi, a nawet wezwania do przemocy – takie komentarze czytelników portali NaTemat i OkoPress, to efekt opublikowanych na tych serwisach recenzji najnowszej książki Pawła Lisickiego.

W ostatnim czasie na obu rzeczonych portalach ukazały się recenzje "Epoki Antychrysta". Natemat zarzuca naczelnemu "Do Rzeczy", że jego najnowsza książka jest "niesmaczna", że uderza w papieża Franciszka, a na fabułę powieści składają się głównie "wyuzdane wizje erotyczne", co jest pretekstem do "wyżycia się na ludzi o innych przekonaniach"

W podobnym tonie utrzymana jest recenzja zamieszczona na OKO.Press. Tutaj autorzy twierdzą jednak, że Paweł Lisicki "nie ma najlepszego zdania o ateistach". Na serwisie możemy ponadto przeczytać, że w książce występuje element "antysemicki", a sam autor powieści "nie boi się nawet zarzutu pedofilii". Obraz lewicy przedstawiony w powieści ma natomiast być "żywcem wyjęty z putinowskiej propagandy".

Tym co jednak szczególnie przykuwa uwagę, jest fala hejtu jaką wywołały obie recenzje. Oprócz zwykłych wyzwisk i bluzgów niektórzy czytelnicy zaczęli grozić naczelnemu "Do Rzeczy". Wpisy czytelników obu portalów były pełne przekleństw i ordynarnych porównań. Co ciekawe, mimo że akcja powieści dzieje się w XXIII wieku, to spora część komentarzy była poświęcona obecnej partii rządzącej.

"Świat bez miłości"

Na koniec chcielibyśmy Państwu przytoczyć recenzję "Epoki Antychrysta" autorstwa Rafała Dębskiego: "Autor rozdaje ciosy praktycznie wszystkim – skrajnie lewackim reformatorom, a także bezradnemu Kościołowi i konserwatywnym oszołomom. Jak by bowiem nie patrzeć, wszyscy żyjemy na tym samym świecie i wszyscy jesteśmy za niego odpowiedzialni. Grzechem jest działanie niezgodne z naturą, ale grzechem są również bezczynność i zaniedbanie. Dlatego spodziewam się, że na autora spadną gromy z obu stron coraz bardziej spolaryzowanego społeczeństwa. Rzecz jasna ze skrajnych skrzydeł, bo wszyscy inni powinni być zadowoleni, otrzymując słuszną porcję znakomitej literackiej potrawy (...). Szczególnie na samym początku można poczuć się nieswojo, może przelecieć przez plecy dreszcz odrazy. Takie wrażenia nie odstręczają jednak od czytania (...) Paweł Lisicki nie epatuje obrzydliwością świata dla samego epatowania. Wszystko jest doskonale uzasadnione".

Cała recenzja jest dostępna w 41 nr "Do Rzeczy".

Czytaj też:
Wizja świata bez miłości
Czytaj też:
"Epoka Antychrysta" gorsza od "Kleru"? "Przewodnik katolicki" atakuje książkę Lisickiego

Źródło: NaTemat, OkoPress
 44
Czytaj także