NIEPRAKTYCZNA PANI DOMU W niedzielę wybraliśmy się na spacer, jak przykładni obywatele. Nie do Lasu Kabackiego, jak zwykle, bo w weekendy tam tłoczno, ale pochodzić po okolicy i zobaczyć, co nowego.
Ruch budowlany albo już trwa, albo szykuje się do akcji. Działki przygotowane, dęby wycięte, zaraz wyrosną wille. W standardzie jak przystało na okolicę, jesteśmy wszak w południowym Konstancinie. Nie tym eleganckim z Królewskiej Góry, ten tutejszy jest peryferyjny, już prawie nie Konstancin, bo ociera się o Kierszek. Przyznacie, że Kierszek to jednak nie to samo, co Konstancin.
Ale ci, którzy tu budują wille, wcale nie myślą, że to gorsza okolica. Wille będą na pełnym wypasie, tysiąc metrów pokojów plus basen i siłownia. No i garaż na dwucyfrową liczbę samochodów, ma się rozumieć. Kto jest inwestorem, nie wiadomo, bo na żółtych tablicach informacyjnych tej akurat informacji zazwyczaj brak.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
