Uroczystości odbędą się 19 lipca w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Korony przeznaczone dla figury zostały pobłogosławione przez papieża Leona XIV podczas pielgrzymki parafian do Rzymu.
Wspólnota parafialna liczy niespełna 700 wiernych i kończy intensywne przygotowania do wydarzenia. Szczególnym elementem tych przygotowań była pielgrzymka do Rzymu. Jak podkreśla Anna Lis, parafianka i koordynatorka grupy promocyjnej, był to świadomy wybór wspólnoty.
– Chcieliśmy być w jedności z całym Kościołem. Zależało nam, żeby te korony poświęcił Ojciec Święty. Nie chodziło o prestiż, ale o poczucie uczestnictwa w czymś ważnym i historycznym dla naszej wspólnoty – mówi Anna Lis.
W audiencji generalnej na placu św. Piotra uczestniczyły 24 osoby z Głębowic. Jak wspomina parafianka, spotkanie z papieżem pozostawiło w pielgrzymach głębokie wzruszenie.
– Poczuliśmy ogromną powszechność Kościoła. Kiedy słyszeliśmy delegacje z różnych krajów i kontynentów, zakręciła się łezka w oku, że takie małe Głębowice są częścią tego wielkiego Kościoła. Nasz ksiądz proboszcz Jarosław Olejnik podszedł do papieża, a ten pobłogosławił korony dla Maryi. Pytał też o naszą parafię – opowiada Anna Lis.
Korony towarzyszyły pielgrzymom podczas całego pobytu w Wiecznym Mieście. Grupa odwiedziła cztery bazyliki większe oraz najważniejsze miejsca święte.
Wielkie święto parafii
Przygotowania do lipcowych uroczystości objęły niemal całą parafię. Aby sprawnie zorganizować wydarzenie, mieszkańcy podzielili się na jedenaście grup odpowiedzialnych za konkretne zadania: od prac porządkowych i dekoracyjnych po logistykę, parkingi, promocję i wsparcie modlitewne.
– Największym zaskoczeniem jest to, jak dobrze ten podział został przyjęty. Odpowiedzialność rozłożyła się na więcej osób, pojawiła się nowa energia. Kiedy ktoś jest za coś odpowiedzialny, angażuje się i chce dzielić się efektami swojej pracy – zauważa Anna Lis.
Jak dodaje, największym wyzwaniem pozostaje liczba spodziewanych uczestników.
– Chcemy godnie przyjąć wszystkich. Musimy przygotować parkingi, miejsca dla autokarów, a także zadbać o zaplecze gastronomiczne. Chcemy, żeby nikomu nie zabrakło ani duchowych przeżyć, ani zwykłej wody w upalny lipcowy dzień – wyjaśnia parafianka.
Zdaniem Anny Lis tegoroczne wydarzenie stanowi symboliczne zwieńczenie wieloletnich wysiłków podejmowanych przez kolejne pokolenia mieszkańców.
– To ogromny zaszczyt, że jesteśmy świadkami tych wydarzeń. Przez ponad 30 lat trwały remonty i odbudowa kompleksu klasztornego. Dziś sanktuarium jest odnowione, wszystkie ołtarze zostały poddane konserwacji, a koronacja jest jak uwieńczenie tego wszystkiego. Czujemy, że uczestniczymy w czymś wyjątkowym – mówi Anna Lis.
Czytaj też:
Madryt: Papież spotkał się z gwiazdą rapu
