Prokuratura Rejonowa w Piasecznie postawiła dziennikarzowi Leszkowi Krasowskiemu zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz nielegalnego posiadania broni – pistoletu gazowego. Wobec podejrzanego skierowano do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd wydał zgodę na ten środek zapobiegawczy.
Sprawa wywołała oburzenie wśród środowiska medialnego. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski wystosował list do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, w którym apeluje o interwencję w tej sprawie i doprowadzenie do zwolnienia Krasowskiego z aresztu.
KRRiT: Szereg prowokacji wobec dziennikarzy
Swój sprzeciw wyraziła również Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W opublikowanym oświadczeniu wskazano, że "areszt należy uznać za środek drastyczny i zbyt dotkliwy, szczególnie w sytuacji, gdy policja nie zareagowała na zgłoszenie redaktora Leszka Kraskowskiego, któremu wcześniej nieznany mężczyzna groził nożem".
"Działania organów państwa wobec redaktora Leszka Kraskowskiego wpisują się w szereg prowokacji przeciwko niezależnym dziennikarzom, redakcjom, nadawcom krytykującym politykę rządu Donalda Tuska. W ostatnim okresie służby, pod różnymi pretekstami, wkroczyły do kilku redakcji i mieszkań dziennikarzy, m.in. @wPolscepl oraz @RepublikaTV" – czytamy.
KRRiT wskazuje, że ostatnie incydenty wobec dziennikarzy wskazują "na drastyczne obniżenie standardów wolności słowa oraz realizację polityki tzw. «efektu mrożącego» wobec redakcji krytykujących obecną koalicję rządową". Rada wyraża z tego powodu głęboki niepokój i apeluje do rządu premiera Donalda Tuska o wyjaśnienie ostatnich prowokacji wobec środowiska dziennikarskiego.
"Zapewnienie niezależnym dziennikarzom możliwości niezakłóconej niczym pracy jest fundamentem praworządnego i demokratycznego państwa" – podkreślono w komunikacie.
Czytaj też:
Warszawa przejęła śledztwo ws. Leszka Kraskowskiego. Ujawniono podstawy aresztuCzytaj też:
Romaszewska po aresztowaniu dziennikarza: W cywilizowanym kraju byłaby burza medialna
