KrajPolacy chcą zmian w 500 plus. Ten pomysł łączy nawet wyborców PO i PiS

Polacy chcą zmian w 500 plus. Ten pomysł łączy nawet wyborców PO i PiS

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Dodano 80
Serwis CiekaweLiczby.pl opublikował wyniki badania dotyczącego 500 plus, które przeprowadzono na panelu Ariadna. Z sondażu wynika, że większość Polaków chce zmian w najważniejszym programie społecznym PiS.

Większość badanych dorosłych Polaków popiera pomysł przyznania 500 plus wszystkim samotnym rodzicom (73 proc.), wprowadzenie zasady, że 500 plus jest przyznawane na każde dziecko pod warunkiem, że minimum jeden rodzic pracuje (70 proc.) oraz odebranie świadczenia osobom najbogatszym (66 proc.).

Popularnością cieszy się też pomysł przyznania 500 plus na każde dziecko pod warunkiem, że dzieci podlegają obowiązkowym szczepieniom (52 proc.) oraz propozycja zastąpienia 500 plus bonami na gwarantowane posiłki w szkołach i materiały edukacyjne dla dzieci (51 proc.). Najmniejszy entuzjazm wzbudza pomysł ewentualnego odebrania 500 plus w sytuacji, gdy oboje rodziców nie pracuje (48 proc.).

Wyborcy PO i PiS

Co ciekawe, wśród sympatyków Platformy Obywatelskiej na pierwszą pozycję wysuwa się pomysł odebrania 500 plus najbogatszym (81 proc.), podczas gdy wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości ten pomysł zajmuje trzecie miejsce (53 proc.).

Również więcej wyborców PO popiera pomysł przyznania 500 plus na każde dziecko pod warunkiem, że minimum jeden rodzic pracuje (75 proc.), ale i wśród elektoratu PiS ta propozycja zyskuje znaczne uznanie (66 proc.).

Natomiast podobny odsetek badanych sympatyków PiS i PO jest za przyznaniem 500 plus dla wszystkich samotnych rodziców (79 proc. vs 78 proc.).

"Naciągacze"

– Świadomość, że wiele osób unika pracy, bo woli utrzymywać się z różnego rodzaju świadczeń i zasiłków sprawia, że większość Polaków, niezależnie od sympatii politycznych, popiera zmiany w przyznawaniu świadczeń. Dotyczy to również programu 500 plus, który nie powinien zniechęcać ludzi do podejmowania pracy – mówi Alicja Defratyka, autorka projektu CiekaweLiczby.pl

W badaniu zapytano także Polaków, jak powinien postąpić polski rząd wobec osób, które unikają pracy, bo wolą utrzymywać się wyłącznie z różnego rodzaju świadczeń i zasiłków z budżetu państwa. Tylko co piąty dorosły Polak (21 proc.) jest zdania, że nic nie należy z tym robić i powinno zostać tak, jak jest. Pozostali zaś uważają, że należy ograniczyć (50 proc.) lub odebrać (29 proc.) zasiłki i świadczenia, by zachęcić lub zmusić takie osoby do pracy. Zarówno zwolennicy rządzących, jak i głównej partii opozycyjnej są stosunkowo zgodni w tym zakresie.

Być może wynika to z faktu, że podobny odsetek sympatyków PiS i PO (43 proc. vs 41 proc.) przyznaje się, że zna choć jedną osobę, która w ciągu ostatniego roku "naciągała" budżet państwa, pobierając różne zasiłki i inne świadczenia pieniężne. Wśród wszystkich badanych 43 proc. przyznało, że zna choć jednego "naciągacza".


Nota metodologiczna: Badanie przeprowadzone dla serwisu Ciekaweliczby.pl na ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna. Próba ogólnopolska N=1057 osób. Kwoty dobrane wg reprezentacji w populacji Polaków wieku 18 lat i więcej dla płci, wieku i wielkości miejscowości zamieszkania. Termin realizacji: 30 listopada - 3 grudnia 2018. Metoda CAWI.

Ciekaweliczby.pl to autorski projekt edukacyjny przybliżający opinii publicznej warte poznania fakty oparte o konkretne dane liczbowe. Ideą jest prezentowanie danych tak, by każdy mógł łatwo wyciągnąć z nich obiektywne wnioski i krytycznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. To cenna umiejętność w dobie post-prawdy, gdy granice między faktem i opinią, prawdą i fałszem, informacją i dezinformacją coraz bardziej się zacierają. Więcej na www.ciekaweliczby.pl oraz na Facebooku.

Ariadna to ogólnopolski panel badawczy audytowany przez Organizację Firm Badania Opinii Rynku (OFBOR). Więcej na www.panelariadna.pl

Czytaj także:
PiS szykuje rewolucję w 500 plus? Minister nie wyklucza zmian

/ Źródło: CiekaweLiczby.pl
/ dcy

Czytaj także

 80
  • Szczepionki to zło IP
    Nie chciałbym 500+ , jeśli to by oznaczało że muszę zaszczepić tym gównem swoje dziecko .
    Dodaj odpowiedź 2 2
      Odpowiedzi: 0
    • heniek IP
      Jestem za tym aby najbogatsi nie otrzymywali 500+, to jest głupie i nawet krępujące. Znam kilka osób, którzy mają naprawdę wysokie dochody (prawnk, doadca podatkowy, znany właściciel firmy ), mają po kilka dzieci. Sami uważają, że nie powinni dostawać tej kasy, bo bez niczego zapewnią byt swojej rodzinie. Oddają tę kasę na fundacje dobroczynne. To powinno być zmienione, tyle że aby nie wylać dziecka z kąpielą i nie ustanawiać jakiegoś głupiego kryterium np. 1000zł/osobę. Nie o to w tym chodzi. Słowo bogaty, nie odnosi się nawet do kogoś kto pracując wchodzi w drugi próg podatkowy i np.ma dwoje dzieci. Dziś 7000 brutto to nie jest żaden rarytas, na utrzymanie np. 4 osobowej rodziny, z tej kasy zostaje raptem ca 5000 zł.
      Dodaj odpowiedź 1 1
        Odpowiedzi: 0
      • Patrick Stewart IP
        Głosuję na Prawo i Sprawiedliwość od wielu wielu lat, popieram działania PiS-u i uważam, że należy ścigać do ostatniego tchu złodziei od VAT, od „lewych” paliw, jak i innych różnych aferzystów i gangsterów, nieustannie gonić POst-KOmunę!


        Ale rozdawnictwa 500+, piórnikowe, etc., etc. NIE POPIERAM!!!

        Z obserwacji już widzimy, że kobiety z powodu rozdawnictwa 500+ nie chcą pracować, a i do życia nie będą przystosowane wyrosną na „kalekie” społeczeństwo – tak jak oswojone zwierzę zginie wypuszczone na wolność do buszu, takie i będzie „kalekie” młode społeczeństwo na rządowym rozdawnictwie…!!!:-(
        Dodaj odpowiedź 13 7
          Odpowiedzi: 0
        • 004030 IP
          chciałbym tylko przypomnieć że program 500+ PIS wprowadzał aby zwiększyć dzietność Polek i miał rozwiązać problemy demograficzne kraju.
          co z tego zostało? nic się w tej kwestii nie zmieniło a miliardy wydane...
          W związku z tym ogłoszono, że ma to być program socjalny, czytaj: kiełbasa wyborcza sprawiająca że suweren zagłosuje na PIS.
          Dodaj odpowiedź 22 7
            Odpowiedzi: 2
          • Teraz jest OK, zmian nie trzeba! IP
            Właśnie, że teraz jest dobrze - na każde drugie i następne dziecko jest 500+ bez względu na fałszowane zwykle kryteria zarobkowe.
            A na pierwsze? Tylko naprawdę biednym oraz naprawdę samotnym rodzicom, a nie oszustom.
            Samotnym rodzicom (tzn. tym, którzy mają przyznaną opiekę nad dzieckiem ze stałym zamieszkaniem) na pierwsze dziecko tylko w przypadku udowodnienia zamieszkiwania wyłącznie z dzieckiem, potwierdzonego przez pracownicę socjalną, dzielnicowego i WSZYSTKICH sąsiadów z tego samego piętra (bo wszyscy wspólnie kłamać nie będą).
            Jeżeli wywiad sąsiedzki potwierdzi że np. jakiś "pan" odwiedza samotną matkę i zostaje na noc, to 500+ na pierwsze dziecko przepadnie.
            Dodaj odpowiedź 16 6
              Odpowiedzi: 0
            • ehhh.... IP
              Rodzic samotnie wychowujący dziecko to nie jest osoba pozostawiona sama sobie bo należą się jej dzieciom alimenty lub renta. Nie bardzo wiem dlaczego miałaby być taka osoba uprzywilejowana w stosunku do rodzin gdzie jedno z rodziców musi zostać bez pracy bo ktoś musi zająć się dziećmi?
              Dodaj odpowiedź 22 10
                Odpowiedzi: 0
              • Peace IP
                Już widzę te kolejki do rozwodów,żeby zostać samotna matką.Te idiotyczne próby nowelizacji,to jak majstrowanie przy wraku.Wrak zawsze będzie wrakiem.
                Dodaj odpowiedź 25 3
                  Odpowiedzi: 0
                • lukasz IP
                  Państwo ma promować małżeństwa i spowodować aby ojciec płacił alimenty na swoje dzieci a nie żerował na podatnikach. Bez matki tych alimentów nie da się uzyskać, a niektóre z nich mogłyby olać starania o alimenty, jeśli dostałyby z urzędu 500+.
                  Zdarzyłyby się i takie patologie, że przyszły tatuś zawczasu byłby poinformowany, żeby spokojnie robił swoje, bo "problemów nie będzie, państwo zapłaci".

                  Najpierw alimenty, potem pomoc państwa.
                  Dodaj odpowiedź 25 1
                    Odpowiedzi: 0
                  • Leszek19 IP
                    Interesująca autorka tego portalu: magisterium i L. Balcerowicza, potem praca w Forum Obywatelskiego Rozwoju. Zaiste referencje budzą " 100% zaufanie "
                    Dodaj odpowiedź 12 5
                      Odpowiedzi: 0
                    • PLEBEJUSZ IP
                      Teraz trochę rzetelnej wiedzy a  nie  tylko propaganda: Jak wyżej wspomniano „nadmiar” jest stopniowalny. Można wyróżnić nadmierny nadmiar, aż do nadmiernego niedoboru. Każdy stopień tego zjawiska ekonomicznego ma inne oddziaływanie na społeczność. W każdym okresie historycznym i przedhistorycznym te wahania odgrywały zapewne sprawcza role historii.

                      Można zapewne znaleźć wiele innych przykładów tego oddziaływania. I tak w starożytnym Egipcie genezę wielkich budowli, piramid i świątyń szukać należy w nadmiarze siły roboczej, tak w wymiarze ilościowym, jak i czasowym. Wolna siła robocza fellachów i luzy czasowe poza okresem prac polowych pozwalały i niejako wymuszały jej wykorzystanie. Budowy te pełniły zapewne rolę ówczesnych „robót publicznych”, dawały zatrudnienie i „zarobek”, oraz wiązały wolną siłę roboczą, przeciwdziałając rozprężeniu. Jak wykazały wykopaliska, była to siła robocza wolna, a nie niewolnicza. W innych społecznościach (Sumerowie, Akadyjczycy, Izraelici) nie mamy także do czynienie z rozbudowanym niewolnictwem, widocznie istniał nadmiar wolnej siły roboczej. Nadmiar ten przeciwdziałał wiec niewolnictwu. Inaczej było zapewne w starożytnym Rzymie. Tu niedobór miejscowej siły roboczej, lub nadmiar potrzeb, wymuszał szukanie niewolnika. Owocowało to podbojami sąsiednich obszarów. Z kolei nadmiar wolnych obywateli, nie skorych do pracy fizycznej na roli, lub ograniczoność inwestycji, wymuszał ich zatrudnienie w postaci legionów rzymskich, co zapobiegało buntom i stabilizowało władzę. Zaś rozbudowa legionów z kolei prowadziła do walk o władzę, tak więc wielu cesarzy było wybieranych, czy narzucanych przez te legiony. Wędrówki ludów wieków starożytnych i średnich, skończywszy na inwazji Romów do Europy są, jak to zaznaczono wyżej, efektem nadmiaru ludnościowego w ich kolebce.

                      Jakie skutki może spowodować nadmiar, skutki wielostronne, dowodzi też inwazja do Hiszpanii szlachetnych kruszców po odkryciu przez Kolumba Ameryki. Jak wiadomo ten napływ zdezorganizował gospodarkę, nadmiar złota spowodował niedobór dóbr. I tu zadziałał nadmierny nadmiar.

                      Podobnie działa na społeczeństwa niedobór. Nie trudno znaleźć przykłady z historii i czasów współczesnych. Niedobór powoduje zróżnicowanie społeczne, aż do podziałów klasowych i antagonizmów klasowych. Upadek bolszewizmu w Związku Radzieckim i innych demoludach to w prostej linii wynik zjawiska totalnego niedoboru.

                      Niedobór we współczesności

                      Doskonałą ilustracją oddziaływania „nadmiaru” i „niedoboru” jest właśnie porównanie gospodarek współczesnych. Gospodarka rynkowa, oparta na prywatnej własności, generuje totalny nadmiar wartości. Następuje to w wyniku wysokiej sprawności kapitału i pracy w tych gospodarkach. W gospodarkach tych pojawia się nadmiar siły roboczej, którą należy utylizować w sposób nieprodukcyjny. Państwo generuje więc „roboty publiczne”, by dać zatrudnienie tej zbędnej sile roboczej, która staje się konsumentem nadmiaru wytworzonych dóbr konsumpcyjnych. Tymi robotami publicznymi są np. zbrojenia, wojny, przemysł kosmiczny, nikomu nie potrzebne, a kosztowne badania naukowe, np. kosmologia. Roboty publiczne stanowią wentyl bezpieczeństwa gospodarki. Dzięki temu Stany Zjednoczone były w stanie narzucić Związkowi Radzieckiemu zimną wojnę.

                      Gospodarka zaś tego Związku funkcjonowała na granicy stałego niedoboru, a to w wyniku niskiej sprawności kapitału i pracy w warunkach tzw. uspołecznienia środków produkcji. Oddelegowanie wielkiej armii pracy i kapitału do przemysłu zbrojeniowego, pogłębiało zjawisko totalnego niedoboru. Rodziło to ruchu społeczne i konflikty, najbardziej ujawniające się na terenie Polski. W tym wypadku to zjawisko niedoboru sterowało „historią”.

                      Dwa typy gospodarek

                      Reasumując, w istocie można wyróżnić dwa typy gospodarek, czy ekonomik.
                      Nie są to gospodarka pierwotna, feudalna, kapitalistyczna, czy socjalistyczna. Każda z nich jest gospodarką sterowaną nadmiarem, czy niedoborem. Ten element jest czynnikiem nadrzędnym w dziejach ludzkich. On wyznacza kierunek zmian, nadaje bieg dziejom i ludzkim postępowaniom. We wszystkich tych formacjach stosunki międzyludzkie kształtują się inaczej, lecz nadrzędnym czynnikiem jest nadmiar i niedobór i te zjawiska sterują gospodarką.

                      Biorąc to pod uwagę należy wyróżnić dwa typy gospodarek. Jedną będzie to gospodarka nadmiarowa, a drugą gospodarka niedoborowa oraz gospodarka mieszana. Dotyczy to oczywiście społeczeństw funkcjonujących w warunkach wymiany. W takim społeczeństwie nadmiar rodzi konkurencję. Konkurencja z  kolei jest czynnikiem generujący nadmiar. Są to dwa czynniki wzajemnie się wzmacniające, stanowiące sprzężenie zwrotne. Natomiast niedobór przekształca producenta w monopolistę. Monopolista zaś generuje niedobór, ponieważ w jego interesie jest pozostanie monopolistą, co oznacza przewagę zbywcy nad nabywcą produktu, czymkolwiek to jest.

                      W warunkach gospodarki uspołecznionej, a takimi są, jak wiadomo, gospodarki socjalistyczne, pojawia się chroniczny niedobór. Niska sprawność kapitału i pracy w tym ustroju jest czynnikiem rodzącym ten niedobór. Mechanizmy rodzące niedobór zostały precyzyjnie opisane w dziele Janosa Kornai’ego, węgierskiego ekonomisty, pt.”Niedobór w gospodarce”. Cokolwiek zostanie wyprodukowane znajdzie zbyt. Niedobór wymaga dodatkowo dystrybutora. Powstający niedobór przekształca producenta w monopolistę, nawet jeśli na rynku jest wiele producentów podobnych. Wszyscy oni stają się zespolonym monopolistą. Oto polscy rolnicy w okresie PRL-u, choć stanowili grupę indywidualnych producentów, stali się w stosunku do władzy monopolistą, ponieważ – mimo wysokiej produkcji – na rynku funkcjonował niedobór. Ten niedobór powstawał w wyniku wysokiego eksportu produktów rolnych, kosztem rynku wewnętrznego. W tej sytuacji władza nie mogła pozwolić sobie na kolektywizację. Zmonopolizowane rolnictwo okazało się silniejsze od władzy. Ten przykład pokazuje oddziaływanie niedoboru na historie gospodarczą.

                      Jeszcze o nadmiarze w historii

                      Wpływ oddziaływania nadmiaru i niedoboru można prześledzić w historii i w historii gospodarczej, jak to już wyżej zaznaczono. I tak, w starożytnym Egipcie, jak i innych społecznościach, podejmowano się realizacji wielkich budów w postaci piramid, czy świątyń, których budowę prowadzono niejednokrotnie dziesiątki lat. Te założenie budowlane pełniły rolę „robót publicznych”, według Keynesa, pozwalały utylizować nadmiar siły roboczej i umożliwiały w warunkach gospodarki bez-pieniężnej dystrybucję środków egzystencji dla wielkiej armii Egipcjan, w istocie okresowo bezrobotnych (w okresach wylewu Nilu). Te wielkie przedsięwzięcia świadczą też o osiąganiu przez Egipt nadmiaru tych środków egzystencji. Bez tego nadmiaru realizacja tych budów, czy np. prowadzenia wojny, byłyby niemożliwe. Wydaje się, że ukonstytuowanie się samego państwa Egipskiego u zarania jego egzystencji byłoby niemożliwe bez powstającego zjawiska nadmiaru.To stwierdzenie dotyczy wszystkich innych państwowości starożytnych. Wielopoziomowy i wielostronny nadmiar w Rzymie starożytnym umożliwiał budowę miasta Rzymu, utrzymywanie legionów, prowadzenie wojen i bogacenie się patrycjuszy. O nadmiarze ludnościowym świadczy np. darmowe rozdawnictwo zboża dla „proletarii” rzymskich. Teza o historio-sprawczym działaniu nadmiary na ukonstytuowanie się społeczności państwowych starożytności wydaje się być niewątpliwa.

                      W czasach nam współczesnych działanie nadmiaru prześledzić można na przykładzie gospodarki USA. Sprawność kapitału i pracy w tej gospodarce jest tak wielka, że nadmierny nadmiar grozi załamaniem gospodarki. Ograniczona wielkość zatrudnienie jest w stanie wytworzyć dobra dla całego społeczeństwa. Pozostałej, zbędnej sile roboczej, należy jednak stworzyć warunki nabywania dóbr, by cały nadmiar został zutylizowany. Jedynym rozwiązaniem są szeroko zakrojone „roboty publiczne”. Tymi robotami publicznymi są, jak już zaznaczono, zbrojenia, przemysł kosmiczny, także wojny, pomoc charytatywna dla państw nierozwiniętych i podobne przedsięwzięcia. Dają one zatrudnienie milionom ludzi i pozwalają utrzymywać gospodarkę we względnej równowadze. Ten element zaczyna oddziaływać w gospodarce chińskiej.

                      Podobna opinię należy wyrazić w stosunku do podobnych przedsięwzięć średniowiecza. Budowa wielkich katedr gotyckich, zamków, pałac i obwarowań nie byłaby możliwa bez wszechstronnego nadmiaru. Co więcej, wzrastający nadmiar, powstający w wyniku wzrostu sprawności pracy i kapitału jest czynnikiem nieustannego rozwoju społecznego, co jest stwierdzeniem niewątpliwym.

                      Oddziaływanie niedoboru

                      Natomiast funkcjonujący w społeczeństwie niedobór, powstający w wyniku wydarzeń losowych, czynników politycznych, demograficznych i wielu innych ma oddziaływanie odmienne. Prowadzi do regresy, zahamowań, zaburzeń społecznych i politycznych, a nawet upadku państw, czy społeczeństw. Wojny i ich rezultaty są niewątpliwie efektem oddziaływania nadmiaru i niedoboru. Najlepszym przykładem oddziaływania niedoboru (a także nadmiaru) w starożytności są najazdy plemion koczowniczych. Impulsem do tych najazdów mógł być nadmiar ludnościowy przy niedoborze czynników bytowych lub tylko zagrożenie niedoborem. Plemiona te były zmuszone szukać lepszych warunków egzystencji i usuwać na swej drodze miejscowych konkurentów. Generowało to okrucieństwa w stosunku do zawojowanych ludów, choć działały niewątpliwie i inne czynniki, zakodowane w samej naturze człowieka. Okrucieństwo Mongołów było nieracjonalne, więcej korzyści przyniosłoby pełne zniewolenie podbitych społeczeństw, zamiast ich wyniszczanie. Dodatkowy czynnik, jaki tu i we wszystkich innych zachowaniach najeźców zadziałał, ma źródło w emocjonalności ludzkiej, jako drugiego składnika, poza racjonalnością, ludzkiej psychiki. Tym elementem sprawczym zachowań agresywnych jest zapewne ludzka potrzeba dominacji, która pcha jednostki, czy grupy kierownicze, osiągające już pewną pozycje dominującą ku coraz szerszemu poszerzaniu pola władzy. Ta cecha ludzkiej psychiki może być tematem innej dysertacji.

                      Innym przykładem zadziałania niedoboru są zapewne wszelkie spontaniczne ruchy rewolucyjne. Takim spontanicznym ruchem była Wielka Rewolucja Francuska, której pierwszymi przyczynami były narastające niedobory czynników bytowych po jednej stronie kosztem narastającego bogactwa po drugiej (arystokracja, dwór królewski, kościół katolicki). Dalsze wypadki polityczne już tylko nałożyły się na podstawowy czynnik, to jest bunt społeczny. Czynnikiem sterującym historią francuską tego okresy był niewątpliwie niedobór.

                      Drugim przykładem jest wybuch buntu społecznego w Rosi podczas I Wojny Światowej (Rewolucja Lutowa). I tu czynnikiem sprawczym był totalny niedobór, Tm razem niedobór powszechny, niepochodzący z rozwarstwienie klasowego. Na ten spontaniczny, powszechny bunt nałożyły się działania polityczne grup społecznych, widzących w nim okazje do zdobycia pozycji dominującej w polityce. A już klasycznym przykładem zadziałania niedoboru jest wyrosły na tym gruncie antagonizm klasowy w Polsce roku 80 - tego.Ten antagonizm zaowocował spontanicznym ruchem strajkowym, który doprowadził do powstania „Solidarności”. I tu na ten niesterowany zrazu ruch nałożyły się znane działania polityczne, które doprowadziły do wielkiego przewrotu politycznego w świecie.

                      Niedobór w gospodarce socjalistycznej

                      Osobną uwagę należy uczynić pod adresem genezy niedoborów w gospodarce
                      socjalistycznej. Mechanizmy powstawania niedoborów opisał wspomniany ekonomista węgierski Kornai. Podstawową przyczyną jest jednak inny czynnik. Leży on po stronie nieprawidłowych stosunków produkcji. W warunkach gospodarki rynkowej wielość podmiotów gospodarczych wymusza wśród nich konkurencję, ( która sama w sobie jest niemoralna, bo jej celem jest zniszczenie konkurenta rynkowego, co objawia się dość powszechnymi bankructwami, a nie chęcią udoskonalenia i obniżenia ceny produktu. Ten element konkurencji jest wtórny). Konkurencja rodzi nadmiar. Te dwa elementy wzajemnie się sprzęgają w postaci sprzężenia zwrotnego o charakterze cybernetycznym. Taka gospodarkę należy określić, jako gospodarkę konkurencyjno – nadmiarowa.

                      W gospodarce uspołecznionej zostaje wyeliminowana konkurencja, podmiotu gospodarcze przekształcają się w monopolistów. Konkurencja zachodzi na poziomie władzy ekonomicznej pretendentów do stanowisk, co wręcz osłabia sprawność produkcyjną podmiotów. Monopolista nie musi zabiegać o przychylność konsumenta, zajmuje on pozycję dominującą, realizuje przewagę zbywcy nad nabywcą. Wzrastający niedobór pogłębia monopolizację gospodarki, którą można określić jako gospodarka monopolowo-niedoborową. Monopolizacja prowadzi do spadku sprawności kapitału i pracy, brak konkurencji nie wymusza podnoszenie sprawności produkcyjnej. Działają i inne czynniki, jak wzrastająca koncentracja i monopolizacja, jako defekt walki o poszerzenie pola władzy między „socjalistycznymi właścicielami”.

                      Historia dwudziestowieczna to historia konkurencji między dwoma systemami ekonomicznymi: gospodarką konkurencyjno- nadmiarową i gospodarką monopolowo-niedoborową. W warunkach tej konkurencji tzw. zimna wojna, prowadzona przez oba układy, wymuszała oddelegowanie po stronie radzieckiej wielkiej armii pracy do przemysłu wojennego, co pogłębiało chroniczny, strukturalny niedobór w warunkach niskiej sprawności kapitału i pracy. Pogłębiający się niedobór doprowadził do upadku tych gospodarek. Zawierały one w swojej podstawowej ekonomicznej i politycznej strukturze element swojego upadku, element wewnętrznej sprzeczności. Po stronie zachodniej takie wydelegowanie wielkiej armii pracy do struktur przemysłowych wojskowo-kosmicznych było, odwrotnie, czynnikiem stabilizacji gospodarki w warunkach wysokiej sprawności kapitału i pracy

                      Reasumując należy podnieść i uświadomić czynnikom kierującym gospodarką opisane mechanizmy sterujące, którymi należałoby się posługiwać (nadmiar) lub ich unikać (niedobór).

                      Mechanizm powstania nadmiary w gospodarce wymiennej.

                      Mając na myśli gospodarkę wymienną, należy rozumieć gospodarkę nie koniecznie opartą o środki płatnicze, lecz także opartą na wymianie „barterowej”. Pod tym pojęciem należy rozumieć równoważną wymianę wartości bez pośrednictwa pieniądza.

                      Nadmiar może powstać w warunkach istnienia w gospodarce wielości, niezależnych podmiotów gospodarczych. Każdy z nich pragnie osiągnąć przewagę, musi więc wprowadzać do obrotu jakiekolwiek dobra w ilości przewyższające popyt. W przeciwnym wypadku nabywca wybierze produkt podmiotu konkurencyjnego, jako bardziej sprawnego. Oferowane dobro musi spełniać oczekiwania nabywcy. Między zbywca, a dystrybutorem zachodzi wymiana informacji. Tą informacją są „zamówienia”. Wzrost zamówień jest sygnałem do wzrostu produkcji. Wytwórca, żeby sprostać wymogom rynku, musi operować nadmiarem konstrukcji, to znaczy dysponować rezerwami produkcyjnymi, bo inaczej nie sprosta popytowi i zostanie wyeliminowany. Niedobór zamówień informuje o spadku popytu. Wytwórca musi rozpoznać przyczyny. Musi obniżyć koszty, poprawić produkt lub wprowadzić na rynek inny, nowy produkt, generując niszę popytową. Następuje więc doskonalenie wytworu lub wzrost asortymentu. Następuje wzrost sprawności kapitału i pracy wszystkich wytwórców w sposób widoczny. Wytwórca, który uzyska sukces, uzyskuje przewagę, eliminując konkurentów i zajmując ewentualnie pozycje monopolisty. Nie musi to oznaczać stagnacji. Konkurent postępuje podobnie.

                      Podwójna konkurencja

                      Na rynku toczy się podwójna konkurencja. Popyt na dobra jest rozwarstwiony. W ręku konsumenta znajdują się środki płatnicze o różnej mocy, zależnej od pozycji zawodowej konsumenta. Podstawowa część tych środków (lub całość u ludzi ubogich) jest przeznaczona na popyt podstawowy, to jest zaopatrzenie bytowe. Popyt na te produkty jest ograniczony pojemnością konsumpcyjną danej społeczności. Konkurencja o ten popyt jest ograniczona. Na ograniczonym rynku producenci tworzą wytwory sobie równoważne, o kosztach sub-minimalnych, na tyle wysokich, by nie zbankrutować, ale i nie dać się wyprzeć z rynku. Tak się dzieje na rynkach lokalnych, na których działa wiele podmiotów o tożsamej produkcji, np. piekarzy, masarzy itp. Na takim rynku jedynie wielki producent, mający możliwości dumpingu jawnego, czy ukrytego, likwiduje małych przedsiębiorców i zajmuje pozycje monopolisty.

                      W istocie prawdziwa konkurencja toczy się o nadwyżki finansowe, znajdujące się w ręku konsumenta. W warunkach konkurencji, jeśli nawet na rynku funkcjonuje monopolista, to jego monopol jest ograniczony, musi on podporządkować się jednak konkurencji. Konkurencja nie toczy się w istocie między równoważnymi produktami, zegarka z zegarkiem, buta z butem, czy komputera z komputerem. Konsument z nadwyżką finansową ma do wyboru wielość produktów. Tak wiec konkurencja toczy się miedzy komputerem, a wycieczką, aparatem fotograficznym, a nartami itp. Monopolista na rynku nadmiarowym musi się zachowywać jak podmiot podlegający konkurencji Nie może ograniczać produkcji, zaniechać doskonalenia, czy obniżania kosztów itp. Przykładem klasycznym jest Microsoft Bila Gatesa, w istocie monopolisty w swoim rodzaju, to jednak podlegający prawom rynkowym. Jeśli nawet ograniczył pole wpływu konkurentów, np. Aple, to musi pilnować praw rynkowych, bo inaczej znajdzie się konkurent z innej dziedziny i przechwyci nadwyżki finansowe znajdujące się w rekach konsumenta. Podobnie dzieje się na rynku wyrobów luksusowych, np. samochodów. Tu toczy się konkurencja o popyt hedonistyczny i uszczuplenie finansów nadmiarowych. Totalni monopoliści panują na runku totalnie niedoborowym.

                      Pojemność konsumpcyjna społeczności ma swoje granice. Rynek nadmiarowy prowadzi do pełnego zaspokojenia popytu. Podmiot, który nie zorientuje się w porę o wysyceniu popytu i nie znajdzie produktu zastępczego, lub nie znajdzie lub wygeneruje niszy popytowej, traci swoja pozycję i upada.Tak dzieje się na rynku samochodowym, budowlanym, i wielu innych rynkach.

                      Mimo tych uwag, należy podnieść też wartość umiarkowanego niedoboru. Dla podmiotu gospodarczego umiarkowany niedobór, jeśli dotyczy wszystkich podobnych podmiotów, jest korzystny. Gwarantuje bowiem bezpieczeństwo gospodarcze producenta, choć z drugiej strony, prowadzi do stagnacji. Przykładem polskie rolnictwo w okresie PRL-u. Mimo wysokiej produkcji, jednej z większych w Europie, na rynku panował niedobór. Był to niedobór nadmierny, chłopi pełnili więc role monopolisty w stosunku do władz. .Pozwalało to chłopom opierać się kolektywizacji. Niedobór był tu czynnikiem pozytywnym. Umiarkowany niedobór w gospodarce uspołecznionej był we wszystkich demoludach czynnikiem stabilizacji przedsiębiorstw, choć powodował stagnację, której pewne przezwyciężanie następowało w wyniku elementu konkurencyjności Zachodu. Po wprowadzenie gospodarki konkurencyjno - nadmiarowej po 1989 roku, wiele przedsiębiorstw, musiało upaść, bo nie sprostało pojawiającej się nagle ekonomice konkurencyjno-nadmiarowej. Biorąc to pod uwagę należy udzielić nagany władzom RP po 1989 roku i ekonomistom, którzy w sposób nieprzemyślany pozwolili na zbyt radykalną konwersje gospodarki. Należało otworzyć granice dla kapitału przemysłowego i finansowego, a zamknąć dla kapitału handlowego, na taki czas, aż przedsiębiorstwa zdążą się przestawić na gospodarkę konkurencyjne-nadmiarową.

                      Powyższy szkic, bardzo uproszczony, nie dokumentuje w pełni postawionej tezy. Dla autora nie ulega wątpliwości, że w nauce ekonomii nie uwzględnia się należycie elementu niedoboru i nadmiaru. Może jedynie Korany podjął się analizy tego czynnika w ekonomii.


                      UP72156
                      Dodaj odpowiedź 6 5
                        Odpowiedzi: 1
                      • Dylemat socjalisty i jego ludu IP
                        Ech, ci bogacze... Każdy socjalista - i ten bezbożny i ten chadzający do kościoła (i przez to uważający się za pobożnego) ich nienawidzi - tym bardziej, że nie może nic z nimi zrobić. Ukatrupić? No nie wypada.

                        Obedrzeć ze wszystkiego? Może i lud by się początkowo ucieszył, ale i tak nie wystarczy na obdzielenie całego elektoratu, a kogo później obdzierać i wskazywć ludowi jako wroga i źródło ich problemów, jak już nie będzie tych obrzydliwych bogaczy?

                        To może chociaż coraz wyżej opodtkowywać? Wprawdzie dalej będą mieli więcej, a i elektorat się od tego nie wzbogaci, ale przynajmniej będzie można ludowi pokazać, że coś robimy, by bogacze mieli mniej - dzięki czemu lud może nie będzie się dopytywał, co robić, by lud miał więcej, zwłaszcza, że lud woli, gdy inni mają mniej.

                        Stąd się bierze wysokie opodatkowanie "bogaczy".
                        Dodaj odpowiedź 10 2
                          Odpowiedzi: 2
                        • lukasz IP
                          Nie rozumiecie, że 500+ promuje małżeństwa i odpowiedzialność ojców za potomstwo?
                          Inaczej pojawi się masa 'dupcyngierów' i 'dajek dla 500'. Układ będzie "zrób, zapomnij, państwo płaci".

                          Żadnych pieniędzy dla samotnych matek bez alimentów.
                          Dodaj odpowiedź 14 5
                            Odpowiedzi: 1
                          • PiSior IP
                            Sondaże niekorzystne dla Marty Kaczyńskiej,Smutniewskiej,Dubienieckiej,Zielińskiej..Marta nie pracuje,z bogatego domu pochodzi..od 13 roku życia,zawsze jakiś gach pastwił się nad nią,czyli ani minuty sama..jedynym ratunkiem będzie zaświadczenie iż jej wszystkie dzieci zaszczepione są..
                            Dodaj odpowiedź 10 2
                              Odpowiedzi: 0
                            • warszawiak IP
                              Tak, bo patologia powinna być tępiona. Otrzymywanie pieniędzy za nic to największa z patologii. Przykładem jest finansowanie bezrobotnych emigrantów z krajów muzułmańskich na zachodzie. Utrzymują się z zasiłków a brak pracy powoduje, że nudzą się i planują zamachy.
                              Dodaj odpowiedź 11 4
                                Odpowiedzi: 0
                              • Klub Milosnikow Putina (KMP) IP
                                ❌❌❌

                                Uroczyste zakonczenie " Pierwszego Nadzwyczajnego Kongresu Zjednoczeniowego"
                                Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwosci w Lubartowie, gdzie powolano do zycia nowa partie ogolnopolska -  "Stowarzyszenie Zjednoczonych Aktywistow Jerozolimskich Suwerenow" -
                                w skrocie "SZAJS". Prezesem SZAJS-u zostala jednoglosnie wybrana przez delegatow obu partii
                                Agata Kornhauser, Sekretarzem Generalnym Ewa Kopacz a Skarbnikami Jacek Rostowski i Beata Szydlo. Gmina Edukacji Judaizmu ( GEJ ) znana do niedawna jako Komitet Episkopatu Polski
                                ( KEP ) w specjalnym komunikacie zapewnila o swoim pelnym poparciu dla tego nowego SZAJS-u.

                                youtube



                                ❌❌❌
                                Dodaj odpowiedź 0 7
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także