– Chłopiec trafił do okna życia w piątek. Od razu został otoczony opieką – przekazał Radiu Szczecin Piotr Budek, prezes Szpitalnego Centrum Medycznego w Goleniowie. – Około godziny 16:10 pracownica Izby Przyjęć usłyszała alarm. Okazało się, że w oknie życia został umieszczony około 1,5-roczny chłopczyk, przy którym była karteczka z imieniem i datą urodzenia – relacjonował.
Dziecko przebywa obecnie na oddziale pediatrycznym szpitala w Goleniowie. Jego stan jest stabilny. Zgodnie z procedurami, o sytuacji zostały powiadomione odpowiednie służby. Sprawa jest wyjątkowa, bo do takich miejsc trafiają zwykle noworodki. Warto jednak podkreślić, że prawo nie określa wieku dziecka, które można tam pozostawić, dlatego zdarzają się także starsze dzieci. Okno życia przy Szpitalnym Centrum Medycznym w Goleniowie funkcjonuje od marca 2012 r.
W nocy z 10 na 11 kwietnia w oknie życia w Kartuzach (woj. pomorskie) pozostawiono kilkudniowe niemowlę. Chłopiec trafił do kartuskiego Powiatowego Centrum Zdrowia, na oddział neonatologii. Miejscowa policja przekazała, że noworodek jest zdrowy, dobrze odżywiony, zaopiekowany i bez żadnych śladów mogących świadczyć o jakiejkolwiek przemocy fizycznej.
Jak działa okno życia?
Okno życia to specjalnie przygotowane, zabezpieczone miejsce, w którym matka anonimowo może pozostawić swoje nowo narodzone dziecko. Okno otwiera się od zewnątrz, jest w nim zamontowane ogrzewanie i wentylacja. Po otwarciu włącza się alarm, który wzywa opiekujące się oknem osoby – najczęściej są to zakonnice. Potem niezwłocznie uruchamiane są procedury medyczno-administracyjne, to znaczy powiadomione zostają pogotowie ratunkowe i sąd rodzinny.
Pierwsze okno życia w Polsce otwarto 19 marca 2006 r. u sióstr nazaretanek w Krakowie przy ul. Przybyszewskiego 39. Oznaczono je herbem Jana Pawła II oraz logo Caritas. Okna życia są prowadzone przez różne instytucje – najczęściej szpitale, zakony oraz domy samotnej matki.
Czytaj też:
Narodowy Marsz Życia z udziałem prezydenta. Tłumy w centrum Warszawy
