We wtorek 21 kwietnia w Suszu (woj. warmińsko-mazurskie) odbył się pogrzeb Mateusza. 14-latek zginął na torach w czwartek 16 kwietnia. Zabił go pociąg jadący na trasie Warszawa Zachodnia-Gdynia Główna. Przyczyny tragedii ma wyjaśnić prokuratorskie śledztwo. Śledczy będą ustalać, czy osoby trzecie mogły mieć wpływ na decyzję chłopca o odebraniu sobie życia.
Niepokojące doniesienia. Doszło do nękania?
Dziennik "Fakt" poinformował, że Mateusz miał być nękany przez rówieśników. Prokuratura potwierdziła, że część kolegów chłopaka została już przesłuchana. Planowane są kolejne tego typu czynności. Na dniach materiał dowodowy w tej sprawie ma trafić do Sądu Rodzinnego w Iławie. – Jeżeli chodzi o wszczęcie postępowania, przyjęliśmy roboczo art. 151 Kodeksu Karnego i w tym kierunku prowadzone jest postępowanie. Niemniej nie wyłącza to kwestii innych, które są ujawniane w toku śledztwa, w tym ewentualne naruszenie nietykalności cielesnej, czy ewentualne uporczywe nękanie, czy to ze strony osób dorosłych, czy też z rówieśników – powiedział "Faktowi" prok. Piotr Budziejewski, Prokurator Rejonowy w Iławie. – Natomiast należy pamiętać, że jeżeli chodzi o rówieśników, są to osoby w wieku lat około 14, to właściwy do rozpoznania takich czynów karalnych jest Sąd Rejonowy w Iławie, wydział rodzinny i nieletnich. Po zabezpieczeniu niezbędnego materiału dowodowego, w ciągu kilku najbliższych dni, wyłączymy i przekażemy ujawnione wątki, czy też zdarzenia i czyny, które mogą stanowić czyn karalny czy też świadczyć o demoralizacji nieletnich, do sądu rodzinnego i nieletnich – dodaje prokurator.
Prok. Budziejewski przekazał, że w szkolnej szatni, dzień przed tragedią, wydarzyło się coś niedobrego. "Kilka dni temu informowaliśmy, że Mateusz został tam pobity" – dodaje "Fakt". – Było zdarzenie, które w naszej ocenie może wyczerpywać naruszenie nietykalności cielesnej i staramy się to w każdy możliwy sposób potwierdzić i ten wątek przemocy ze strony rówieśników będzie wyłączony i przekazany do Sądu Rodzinnego, bo prokuratura i policja nie jest właściwą do rozpoznawania spraw popełnionych przez dzieci – wskazał przedstawiciel prokuratury.
Ostatni SMS do mamy
Gazeta ustaliła, że tuż przed śmiercią Mateusz wysłał ostatniego SMS-a do swojej mamy. Szef iławskiej prokuratury potwierdza. – Nie jest to list pożegnalny, jest to jednozdaniowa informacja, którą ten 14-letni chłopiec przesłał do swojej mamy w dniu tego tragicznego zdarzenia 16 kwietnia. Mamy zabezpieczoną taką treść, która również nas ukierunkowała, żeby nie prowadzić postępowania w kierunku wypadku komunikacyjnego w ruchu kolejowym tylko w kierunku targnięcia się na własne życie –zaznacza prokurator.
