Portal Zero.pl ujawnił we wtorek, że szef prosektorium w publicznym Szpitalu Południowym Artur Habowski prowadził tam biznes pogrzebowy – promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Jakby tego było mało, zdjęcia zwłok publikował na Instagramie. O sprawie napisał także portal Onet.pl.
Szpital Południowy zwolnił z pracy koordynatora prosektorium. Teraz sprawą zajmie się prokuratura. O szczegółach poinformował na zwołanej w czwartek konferencji prasowej rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
Sprawa prosektorium. Prokuratura wszczyna postępowanie
– Po opublikowaniu w ostatnich kilkudziesięciu godzinach szeregu informacji dot. nieprawidłowości w prosektorium warszawskiego Szpitala Południowego, które opierały się w dużej mierze na informacjach pozyskanych od anonimowych informatorów, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów w Warszawie przeprowadziła raz jeszcze kwerendę tych wszystkich postępowań – powiedział prokurator.
– Podjęto decyzję, że postępowanie dot. sfałszowanych kart zgonu będzie w dalszym ciągu kontynuowane w ramach odrębnego postępowania, postępowania już zakończone nie będą wznawiane, natomiast biorąc pod uwagę informacje o zdarzeniach, o których prokuratura wcześniej nie była informowana przez kogokolwiek [...] wszczęte zostało postępowanie sprawdzające – przekazał.
Apel do świadków o kontakt celem przesłuchania
Śledczy apelują do świadków, zwłaszcza do przedstawicieli rodzin zmarłych, pracowników szpitala i pracowników firm pogrzebowych, o kontakt w celu przesłuchania.
Skiba wyjaśnił, że chodzi o kwestie dotyczące pobierania nienależnych opłat w prosektorium Szpitala Południowego, jak również żądania od różnych podmiotów różnych kwot pieniężnych w związku z polecaniem ewentualnym poszczególnych zakładów pogrzebowych rodzinom zmarłych osób.
Postępowanie sprawdzające. Łapownictwo i znieważenie zwłok
Rzecz może zatem dotyczyć tzw. łapownictwa menadżerskiego i w drugim zakresie śledztwa znieważenia zwłok. – Do chwili obecnej nie wpłynęło w zakresie takich zachowań żadne zawiadomienie, ani do policji, ani do prokuratury, w ramach innych postępowań żadne zachowania o takim charakterze nie były ujawnione i nie były przez kogokolwiek podnoszone – powiedział Skiba.
– Biorąc pod uwagę konieczność zweryfikowania, wyjaśnienia informacji, które, jak podkreślam, do chwili obecnej bazują w obiegu medialnym tylko i wyłącznie w oparciu o informacje i sygnały anonimowych informatorów, materiał dowodowy pozwala jedynie na wszczęcie czynności sprawdzających, natomiast nie pozwala na tym etapie na wszczęcie śledztwa w sprawie, a tym bardziej na stawianie komukolwiek zarzutów karnych – przekazał prokurator.
Czytaj też:
StopNekrobiznes.pl. PiS uruchamia nową witrynę internetową Czytaj też:
Poseł KO o Kacprzyku: Szanuję tego typu ludzi
