Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Paryżu we wtorek (14 lipca) był pytany o słowa kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, który stwierdził, że "trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w UE, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich".
Tusk: Idiotyczne słowa Czarna o Ukrainie
– Nie warto się zajmować panem Czarnkiem tak długo dopóki nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich. A mówiąc zupełnie serio, to jest właśnie ta licytacja na antyukraińskość. To jest polityka zabójcza. To są idiotyczne słowa – ocenił premier.
Jak dodał, koalicja chętnych, która obradowała w poniedziałek (13 lipca) w Paryżu, potwierdziła "tę oczywistą dla nas prawdę od samego początku" o roli, jaką odegrała Polska w pierwszych dniach i tygodniach inwazji Rosji na Ukrainę.
Premier o decyzji rządu PiS. "Mogę powiedzieć w samych superlatywach"
– Jestem bardzo krytyczny wobec rządów PiS i prezydenta Dudy. Jeśli o jakiejś decyzji mogę powiedzieć tylko w samych superlatywach, to to była ta decyzja o udzieleniu natychmiastowej pomocy Ukrainie, bo dzięki temu być może Ukraina przetrwała te najtrudniejsze dni i tygodnie – wskazał Tusk.
– Polska ma powód do dumy i akurat wszyscy w Europie to rozumieją, że Polska była absolutnie kluczowa w tym, aby Rosja nie zagarnęła terenów Ukrainy, a później być może szłaby dalej – mówił.
Zaapelował do tych polityków w Polsce, którzy "zajmują się agresywną narracją, żeby przestali mówić takie bzdury". – W interesie Polski leży skuteczna obrona Ukrainy przed Rosją, koniec kropka – oświadczył szef rządu w rozmowie z dziennikarzami.
Czytaj też:
Polska w nowej koalicji z Ukrainą? Premier podał warunek
