Polski aktywista uderza w USA po mundialu. "Symbol upadku"

Polski aktywista uderza w USA po mundialu. "Symbol upadku"

Dodano: 
Jan Śpiewak
Jan Śpiewak Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Jan Śpiewak ostro skrytykował organizacją Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w USA. Padły mocne słowa.

Po 16 latach przerwy Hiszpania znowu została piłkarskim mistrzem świata. W finale mundialu 2026 "La Furia Roja" pokonała 1:0 Argentynę. Zwycięskiego gola w spotkaniu rozgrywanym na MetLife Stadium w East Rutherford w stanie New Jersey zdobył Ferran Torres w 106. minucie spotkania. Podopieczni selekcjonera Luisa de la Fuente kompletnie zdominowali rywala, jednak nie potrafili udokumentować tego zdobyciem bramki w regulaminowych 90 minutach meczu. Potrzebna była dogrywka. Ogromne poruszenie w sieci wywołała nie tylko rywalizacja na boisku, ale również Halftime Show podczas meczu o mistrzostwo świata. Widowisko zagościło na mundialu pierwszy raz w historii i wzbudziło skrajne reakcje i niemal natychmiast stało się jednym z najgorętszych tematów w mediach społecznościowych. W komentarzach dominowały opinie, że show było przesadnie rozbudowane, sztuczne i nie miało wiele wspólnego z tradycją futbolu.

Śpiewak podsumowuje mundial 2026. "Symbol upadku USA"

Swoją oceną zakończonych w niedzielę 19 lipca Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej postanowił podzielić się polski aktywista Jan Śpiewak.

"Wczorajszy finał to symbol upadku USA: stadion w morzu betonu bez dojazdu zbiorkomem, obsesja na punkcie celebrytów, więcej reklam niż gry i na koniec narcystyczny zdemenciały prezydent wpychający się na podium dla zwycięzców. Dobrze, że chociaż Hiszpania wygrała" – napisał na platformie X.

Donald Trump dumny z organizacji Mistrzostw Świata

Zupełnie niezrażony negatywnymi ocenami jest natomiast prezydent USA Donald Trump. W rozmowie z dziennikarzami nie krył zachwytów nad organizacją wydarzenia.

– Tegoroczna FIFA była niesamowita. Nigdy wcześniej takiej nie było, jeśli chodzi o wydarzenie i zapewne również w kwestii soccer, czy tam futbolu, jak kto woli. Uważam, że było to wyjątkowe wydarzenie. Było cztery razy lepsze niż jakikolwiek wcześniejszy mundial. Chociaż w sumie to pięć razy, tak mi dzisiaj mówili. Jesteśmy dumni z naszego kraju, jesteśmy dumni z pracy, jaką wszyscy wykonali, gratulujemy Gianniemu Infantino i jego zespołowi, ale to było jedno z największych wydarzeń kiedykolwiek zorganizowanych – podkreślał amerykański przywódca.

– Przybyli tu ludzie z całego świata i pokochali nasz kraj. Pokazało to nasze państwo w innym świetle i to była świetna rzecz. To był wspaniały event – dodał.

Czytaj też:
Bójka na koniec mundialu. Uderzył przeciwnika w twarz
Czytaj też:
Amerykanie zrobili to na mundialu po raz pierwszy. "Po prostu g*wno"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także