"Gazeta Wyborcza" informowała niedawno, że w prezydenckim ośrodku Promnik w Rudzie Tarnowskiej znajdują się cztery konie.
Konie w prezydenckim ośrodku
"W dyspozycji Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP pozostają trzy konie: kuc, koń fryzyjski i koń huculski, o imionach Edzio, Ramzes i Aramis" – wyjaśniła Kancelaria Prezydenta RP.
Informator gazety twierdzi, że "jest koń dla prezydenta, jego żony i mały konik dla Kasi (córki prezydenta)". "Do tego jest instruktor jazdy, obsługa stajni i przyczepy do wożenia koni" – dodaje. Czwarty koń ma być przeznaczony dla funkcjonariusza ochrony.
W odpowiedzi na pytania TVN24 Kancelaria Prezydenta RP wyjaśniła, że "konie nie stanowią własności Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i nie zostały przez Kancelarię nabyte”. "Ich właścicielem jest Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będące odrębną jednostką sektora finansów publicznych, działającą w formie instytucji gospodarki budżetowej" – dodała KPRP.
Leśkiewicz ma radę dla Tuska. "Żeby galopem wrócił i zajął się poważną pracą"
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta Karola Nawrockiego, powiedział w Radiu ZET, że "jak obserwuję tę wzmożoną dyskusję rządzących na temat zwierząt, na temat koni, to mam wrażenie, że pan premier Donald Tusk przeniósł siedzibę z rządu z Alei Ujazdowskich na Służewiec".
– Ja proponuję panu premierowi, żeby z tego Służewca galopem wrócił na Ujazdowskie i zajął się po prostu poważną pracą – dodał.
Rzecznik prezydenta stwierdził, że "sprawa jest niezwykle niepoważna, dlatego że w rezydencjach pana prezydenta znajduje się wiele zwierząt". – Są daniele, muflony, jelenie, kury i mnóstwo innych zwierząt, które znalazły schronienie w rezydencjach pana prezydenta. Są pod opieką weterynaryjną – wyjaśnił.
Rafał Leśkiewicz powiedział, ze jeden koń jest jeszcze z okresu prezydentury Andrzeja Dudy.
– Zresztą te konie były od początku lat dziewięćdziesiątych. Także za prezydentury Bronisława Komorowskiego – mówił.
Pytany o to, kiedy pojawiły się konie, odpowiedział, że jeden w ubiegłym roku, drugi w tym roku.
– Jeden został podarowany nawet przez jedno ze stowarzyszeń w Krakowie prezydentowi Andrzejowi Dudzie do dyspozycji Kancelarii Prezydenta – wyjaśnił.
Czytaj też:
Sikorski chce, aby Nawrocki pokazał faktury. "Uznam sprawę za wyjaśnioną" Czytaj też:
"Miała być sensacja, a wyszło jak zwykle". Leśkiewicz odpowiada na "aferę" z końmi prezydenta
