Wiceminister sprawiedliwości oskarża Nawrockiego. Mówi o możliwym przestępstwie

Wiceminister sprawiedliwości oskarża Nawrockiego. Mówi o możliwym przestępstwie

Dodano: 
Sędzia Dariusz Mazur, wiceminister sprawiedliwości
Sędzia Dariusz Mazur, wiceminister sprawiedliwości Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur uważa, że prezydent Karol Nawrocki mógł złamać prawo, wchodząc w nocy do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur odniósł się w poniedziałek do wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że 30 października Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm na sędziego TK, wydała zarządzenia o natychmiastowej, 30-dniowej przerwie w wykonywaniu obowiązków służbowych przez obu sędziów.

Bogdan Święczkowski nie uznał tych decyzji.

Mazur broni Korwin-Piotrowskiej. "Była zobowiązana"

Wiceminister sprawiedliwości przekonywał, że decyzja Korwin-Piotrowskiej miała zarówno podstawy prawne, jak i faktyczne. – Sędzia Anna Korwin-Piotrowska nie tylko mogła, ale w moim przekonaniu była zobowiązana to zrobić, ze względu na sytuację w Trybunale – powiedział w RMF FM.

Zdaniem Mazura dotychczasowe kierownictwo TK uniemożliwiało wykonywanie obowiązków osobom wybranym przez Sejm na sędziów Trybunału. – Święczkowski uniemożliwił przystąpienie do wykonywania obowiązków przez prawidłowo wybranych sędziów TK, co uniemożliwiło Trybunałowi podjęcie uchwały dotyczącej planu dochodów i wydatków w 2027 roku, uniemożliwiło prawidłowe wyznaczanie składów orzekających Trybunału – argumentował.

Anna Korwin-Piotrowska, wydając zarządzenia, powołała się na art. 130 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Mazur przekonywał, że regulację można odpowiednio zastosować również do Trybunału Konstytucyjnego, uwzględniając jego odrębność ustrojową. – Przepis ten znajduje zastosowanie do sytuacji w TK czy w Sądzie Najwyższym odpowiednio. Tzn. że stosuje się go wprost albo z odpowiednimi zmianami – wyjaśniał.

Wiceminister: Prezydent mógł naruszyć mir domowy

Najdalej idące zarzuty Mazura dotyczyły wydarzeń z nocy z 30 na 31 października, kiedy prezydent Karol Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Wiceminister ocenił, że zachowanie głowy państwa mogło wyczerpywać znamiona przestępstwa.

– W moim przekonaniu zostało złamane prawo, (...) przestępstwo z artykułu 193 Kodeksu karnego, to jest naruszenie miru domowego, wejście na teren posesji, nieruchomości, bez zgody osoby zarządzającej – powiedział. Mazur przyznał, że prezydent wszedł do budynku instytucji publicznej. Zwrócił jednak uwagę, że doszło do tego poza godzinami urzędowania, a wejście dotyczyło również strefy zamkniętej.

– Należy rozważać, czy prezydent i towarzyszące mu osoby, w tym I prezes SN Zbigniew Kapiński, nie złamali tego przepisu" – stwierdził. Wiceminister zaznaczył, że ewentualna ocena odpowiedzialności karnej należy do organów ścigania. Naruszenie miru domowego jest przestępstwem ściganym na wniosek pokrzywdzonego.

Pałac Prezydencki zapowiada zawiadomienie do prokuratury

Stanowisko wiceministra sprawiedliwości pozostaje w sprzeczności z oceną przedstawianą przez Kancelarię Prezydenta.

Rzecznik Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz zapowiedział wcześniej zawiadomienie prokuratury w związku z wydarzeniami w Trybunale. Zdaniem Pałacu Prezydenckiego podczas nocnej konfrontacji miało dojść do naruszenia nietykalności cielesnej głowy państwa przez Annę Korwin-Piotrowską oraz sędziów Macieja Berka i Krystiana Markiewicza.

Leśkiewicz przekonywał, że prezydent miał prawo wejść do budynku Trybunału, a osoby próbujące uniemożliwić mu przejście działały bezprawnie.

Czytaj też:
Bocheński ostrzega Tuska. "Wspomnicie moje słowa"
Czytaj też:
Pierwszy Prezes SN: Te działania noszą cechy zamachu stanu

Źródło: RMF 24
Czytaj także