Z INNEJ PERSPEKTYWY II W luksusowej kamienicy pod jedynką, z kilkupokojowymi mieszkaniami
z łazienką, stworzył Borejsza pierwszy powojenny mały dom literatów ze swojej stajni.
Eleganckie, modernistyczne kamienice w sercu Warszawy, zarekwirowane podczas okupacji przez Niemców, dzięki czemu ocalały, stały się po wojnie łupem komunistów. Kilka z nich przy ul. Wiejskiej (jeszcze wtedy Daszyńskiego) 12, 14, 16 i sąsiedniej ul. Frascati 1 przejął Jerzy Borejsza, jeden z ówczesnych dyrygentów polskiej kultury, „czerwony Hearst”, i ulokował tu swoje imperium, wielki medialny koncern Czytelnika. I to nie tylko biura, lecz także redakcje Czytelnikowskich pism, np. „Odrodzenia”, oraz ich redaktorów, dziennikarzy, którzy tu również zamieszkali. Stworzył po prostu, jak mówiono, własną stajnię, dwór, ale tylko dla swoich.
Artykuł został opublikowany w 13/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
