"Jedyne, o czym myślisz, to głód". Dramatyczna relacja zwolnionego z rosyjskiej niewoli

"Jedyne, o czym myślisz, to głód". Dramatyczna relacja zwolnionego z rosyjskiej niewoli

Dodano: 6
Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego.
Rosyjska inwazja na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego. Źródło: PAP / ATEF SAFADI
Mychajło Dianow, jeden ze zwolnionych z rosyjskiej niewoli ukraińskich obrońców Azowstali, opowiedział o tym, czego doświadczył od Rosjan.

Pochodzący z Tarnopola sierżant Mychajło Dianow, przed wojną był zawodowym muzykiem. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia pokazujące, jak wyglądał Dianow przed i po powrocie z niewoli. Widać na nich skrajne wychudzenie. Dodatkowo żołnierz ma zrośniętą rękę, w której brakuje kości.

twitter

Niedługo po uwolnieniu, Ukrainiec opowiedział, jak wyglądało jego życie w rosyjskiej niewoli. Opis ten jest dramatyczny. W rozmowie ze stacją Sky News Dianow powiedział, że przez cztery miesiące pobytu w kontrolowanym przez Rosjan więzieniu w Ołeniwce stracił 40 kg. Jego zdaniem de facto było to "obóz koncentracyjny", a nie więzienie.

Członek 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej, która wraz z pułkiem Azow broniła kombinatu Azowstal, relacjonuje, że Rosjanie dawali więźniom 30 sekund na spożycie posiłku. Przez to, że wielu z Ukraińców wybito zęby, nie mieli oni szansy aby zjeść choć trochę. – Po 30 sekundach musiałeś wstać i biec. Traktowali nas jak zwierzęta – opowiada sierżant Dianow.

Tylko głód

Ukraiński żołnierz zaznacza, że to głód był największym problemem. Większym, niż tęsknota za domem. – Wierz mi, po miesiącu głodowania, kiedy zamykasz oczy, zapominasz o swojej rodzinie, o swoim kraju, o wszystkim. Jedyne, o czym myślisz, to głód – powiedział Dianow.

Rosjanie stosowali także tortury. Jedną z nich było przeniesienie do izolatki i znęcanie się za to, że ktoś ośmielił się podnieść z ziemi malinę i ją zjeść. Jeńców okładano kijami i rażono prądem. Oprawcy wsadzali im igły pod paznokcie.

Reporterka Sky News spytała też o bliznę nad nosem. – Taśma izolacyjna. Owinęli mi ją wokół głowy, nogami dociskając brzuch, żeby owijać ciaśniej. Tak spędziłem 1,5 dnia – wskazał żołnierz. W tej pozycji wieziony był wieziony przez długi czas. Gdy ściągnięto taśmę, zorientował się, że jest znów na Ukrainie.

– Uważam się za silną osobę, ale wiele rzeczy straciło dla mnie wartość – podkreśla Mychajło Dianow mówiąc o traumie, jaką na nim i na jego towarzyszach wywarła rosyjska niewola.

Czytaj też:
Rosyjska telewizja alarmuje: Kijów może zaatakować Moskwę

Źródło: Twitter / Sky News
 6
Czytaj także