Scheuring-Wielgus usłyszała zarzuty

Scheuring-Wielgus usłyszała zarzuty

Dodano: 27
Poseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus
Poseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Poseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus usłyszała zarzuty prokuratorskie w związku z wydarzeniami z października 2020 r.
Wtedy to Joanna Scheuring-Wielgus pochwaliła się na Twitterze uczestnictwem w protestach radykalnej lewicy. Ich celem było zakłócanie Mszy świętych i walka o prawo do aborcji. Podczas nabożeństwa w jednym z kościołów polityk lewicy wraz z mężem wyciągnęła karton z hasłami: "'Kobieto! Sama umiesz decydować" oraz "Kobiety powinny mieć prawo decydowania, czy urodzić, czy nie, a nie państwo w oparciu o ideologię katolicką".

We wtorek polityk usłyszała zarzuty. – Prokurator przedstawił mi zarzuty. Jeden o obrazie uczuć religijnych, a drugi o złośliwym przeszkadzaniu w kulcie religijnym, choć według Sądu Okręgowego i Rejonowego w Toruniu tak nie jest, co potwierdza prawomocny wyrok – powiedziała Scheuring-WIelgus podczas briefingu po opuszczeniu toruńskiej prokuratury.

Dodała, że złożyła w prokuraturze krótkie wyjaśnienie i odmówiła odpowiedzi na pytania.

– Prokurator Marcin Licznerski jest święcie przekonany do swoich racji. Zobaczymy, czy za rok będzie dumny z tego, za co ściga posłów. Prokurator nie stoi po stronie kobiet, nie rozumie ich. Jest prokuratorem Kościoła. To smutny dzień kompromitacji prokuratury, która nie identyfikuje się z wyrokami sądów – stwierdził obrońca parlamentarzystki mec. Artur Nowak.

Sejm uchylił immunitet

Aby możliwe było postawienie zarzutów, najpierw Sejm musiał uchylić Joannie Scheuring-Wielgus immunitet. Za odebraniem immunitetu Scheuring-Wielgus głosowało na początku listopada 236 posłów, przeciw było 206, a wstrzymało się 10. Wcześniej sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych wydała opinię, w której opowiedziała się za ukaraniem polityk Lewicy.

– Tak, weszłam do kościoła, stanęłam w ciszy z komunikatem: "Kobieto, sama umiesz decydować". Cieszę się, że od dwóch lat rozmawiamy o tym komunikacie. Niech się niesie, bo kobieta nie potrzebuje przy podejmowaniu decyzji ani księdza, ani polityka. To nie ja wprowadziłam politykę do Kościoła – stwierdziła poseł Lewicy jeszcze przed głosowaniem.

Czytaj też:
"Happening" Scheuring-Wielgus. Zakłóciła konferencję prasową

Źródło: torun.wyborcza.pl
 27
Czytaj także