GNB przegrał proces z trójką klientów, którzy uważali, że zostali oszukani przez doradcę finansowego. Wyrok uprawomocnił się w lutym 2018 r. Bank do ostatniego momentu bronił się przed wypłatą pieniędzy. W końcu sprawa trafiła do komornika. Ten dobrał się do rachunku rozliczeniowego Getinu w Narodowym Banku Polskim i zajął 3 mln złotych w gotówce.
– Zastanawiałem się, czy nie iść z tym wyrokiem na ostro. Wejść do siedziby i windykować z krzeseł biurek i samochodów. To dodałoby otuchy wielu osobom procesującym się w sprawach o tzw. kredyty frankowe, polisolokaty, obligacje GetBack – powiedział w rozmowie z WP warszawskim prawnik Dariusz Wółkiewicz.
W 2013 r. jego klienci spłacili kredyt w GNB. Łącznie oddali bankowi 4,2 mln zł kapitału i odsetek. Postanowili jednak pozwać Getin za nieuczciwe "doradztwo". Proces trwał prawie pięć lat. Wyrok unieważnił umowę w całości, a sąd nakazał bankowi zwrot klientom pobranych odsetek i opłat.
Wirtualna Polska podkreśla, że wyrok, jaki zapadł w tej sprawie, jest przełomowy i daje nadzieję tysiącom rodzin uwikłanych w kredyty frankowe.
Czytaj też:
Atak Leszka Czarneckiego na ekipę TVP. Szokujące nagranie