Małe dzieci jako żywe tarcze. Bestialstwo marokańskich władz
  • Małgorzata WołczykAutor:Małgorzata Wołczyk

Małe dzieci jako żywe tarcze. Bestialstwo marokańskich władz

Dodano: 
Szturm na granicy w Ceucie
Szturm na granicy w Ceucie Źródło: PAP/EPA / REDUAN
Po inwazji 10 000 imigrantów na hiszpańską Ceutę, tamtejsze władze zmagają się z problemem około 1500 osamotnionych dzieci, z których jak się dziś okazuje- te najmłodsze zostały podstępem odebrane rodzicom.

Władze Maroka zaplanowały poniedziałkową akcję zdestabilizowania Hiszpanii masowym napływem imigrantów wabiąc wcześniej także małe dzieci do podstawionych autobusów(!) i przewożąc je na granicę z Hiszpanią.

Dzieci miały służyć jako obrazek dramatu humanitarnego, ale dość szybko okazało się, że upominają się o nie rodzice a one same opowiadały jak zostały oszukane, zwabione i przewiezione do Ceuty. O tym w poranku radia Onda Cero opowiadała dziś Minister Edukacji Hiszpanii a media wciąż zbierają informacje o tej bezprecedensowej inwazji sprowokowanej przez otwarcie granic przez służby marokańskie.

Król Maroka pozbywa się zbuntowanej młodzieży

Jak opublikowało „El Mundo” 18 maja w artykule pt. „Policja marokańska w zorganizowany sposób nasyła tysiące dzieci na Ceutę”:

„Marokańska policja rozpowszechniła wcześniej wiadomość we wszystkich miastach i wioskach otaczających Ceutę: „Możesz przejść. Granica będzie otwarta” - brzmiało wezwanie. Tysiące ludzi wyruszyło w drogę. Wcześniej to przejście graniczne zostało zamknięte na rozkaz Maroka w 2019 roku w celu uniemożliwienia przemytu, jak się mówiło oficjalnie. Nieoficjalne zaś chodziło o zatopienie gospodarki hiszpańskiej Ceuty i Melilli, które nie mogły już liczyć na mały, przygraniczny handel. Te zubożałe masy Marokańczyków żyjące niedaleko granicy, wykańczane przez COVID zostały wyrzucone przez Maroko na granicę z Hiszpanią. Król Mohamed VI wie, co robi wysyłając młodzież do Hiszpanii, tak jak to robił parę miesięcy temu szlakiem kanaryjskim: usuwa masę zrewoltowanych młodych ludzi, którzy mogliby obrócić się przeciwko niemu, jak to już się stało w demonstracjach Rif”.

Król Mohamed VI jednym z najbogatszych ludzi świata

Przypomnijmy, że Król Maroka należy do najbogatszych ludzi na świecie: oblicza się, że jego fortuna sięga 5 miliardów euro a zwykł poruszać się ze świtą 300 osób. Jak donosił wczoraj El Español: Król Mohamed VI ma w posiadaniu 12 pałaców, w których zatrudnia 1100 służących. Ma też swój zamek we Francji, dwa samoloty prywatne i jeden wojskowy do codziennej dyspozycji. Można długo wymieniać luksusy, jakimi się otacza podczas gdy cynicznie wykorzystuje biedę własnych podwładnych, aby szantażować napływem imigrantów Unię Europejską a w szczególności graniczącą z nim Hiszpanię.

Fundusze europejskie dla Maroka

I to, co niemniej ciekawe w całej tej tragicznej sprawie wokół inwazji imigrantów marokańskich, jak informuje dziś „Gaceta de la Iberosfera”:

„Maroko otrzymało od Unii Europejskiej aż 250 milionów euro w ciągu tylko ostatnich trzech lat na współpracę migracyjną, fundusze pochodzące z różnych programów, mające na celu zapewnienie kontroli granicznej.

Komisja Europejska przypomniała, że Rabat jest jednym z głównych beneficjentów europejskich funduszy na zarządzanie migracjami”.

Ot, ciekawostka odnośnie skutecznego i a jakże: powiązanego z praworządnością wydawania funduszy unijnych. Zanim jednak światową prasę obiegną zdjęcia zziębniętych dzieci na przejściu w Ceucie trzeba pamiętać kto igra życiem tych maluchów i młodzieńców i jak się manipuluje naszymi emocjami z pomocą dez-informacji prasowej.

Czytaj też:
Unia nie reaguje na masową inwazję Marokańczyków na Hiszpanię
Czytaj też:
Inwazja 5000 imigrantów na hiszpańską Ceutę


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także