Chełminiak recenzuje: Mój czerwony brat

Chełminiak recenzuje: Mój czerwony brat

Dodano: 
Sla kinowa, zdjęcie ilustracyjne
Sla kinowa, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Kilyan Sockalingum
Wiesław Chełminiak || Western, tak samo jak marksizm, zaliczył fazę rewizjonistyczną.

70 lat temu bystrzacy z Hollywood odkryli, że cywilizowanie Dzikiego Zachodu zaczęło się od mordowania tubylców. Odtąd bicie się w piersi za ów grzech założycielski stało się w Ameryce rytuałem. Ekrany zaludnili dobrzy Indianie i źli do szpiku kości biali intruzi. „Złamana strzała”, western pacyfistyczny, lansowała wersję kompromisową: bandyci zdarzają się po obu stronach, lecz ludzi dobrej woli jest więcej.

Całość recenzji opublikowana jest w 31/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także