Kempa: Tej dyskusji nikt już nie zatrzyma

Kempa: Tej dyskusji nikt już nie zatrzyma

Dodano: 21
Beata Kempa
Beata Kempa / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Gdy siedzę na sali plenarnej PE i słyszę wszystkie te bezpardonowe ataki, zwłaszcza ze strony Niemców, co też boli, to jestem zdumiona i chcę sobie odpowiedzieć na pytanie, w jakim kierunku zmierza Europa – przyznaje europosłanka PiS Beata Kempa.

We wtorek rano w Strasburgu odbyła się debata z udziałem przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz premiera Mateusza Morawieckiego o wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego wyższość prawa krajowego nad unijnym w niektórych obszarach. Dyskusja była bardzo burzliwa i padło w niej wiele mocnych słów.

"Prym wiedli europosłowie z Polski"

Zdaniem europosłanki Prawa i Sprawiedliwości Beaty Kempy, mieliśmy do czynienia z histerią sił lewicowo-liberalnych. – Najbardziej przykre jest to, że prym wiedli tutaj europosłowie z Polski – przyznała w rozmowie z serwisem wPolityce.pl. Jak dodała, te "bezpardonowe ataki", często nie były nawet oparte na treści wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

Za "najbardziej groźne" Kempa uznała szantaże, które wybrzmiewały w PE "dość spektakularnie". – Eurodeputowani mówili, że nie powinniśmy otrzymać należnych nam pieniędzy, próbowali też odmawiać nam w ogóle prawa do zabierania głosu – wskazała.

– Osobiście jest mi smutno, przykro, bo głosowałam za wejściem do Unii Europejskiej, jaką wtedy nakreślali Ojcowie Założyciele. Jako młoda dziewczyna wychowana w czasach PRL, z UE wiązałam wielkie nadzieje. Dziś, gdy siedzę na sali plenarnej PE i słyszę wszystkie te bezpardonowe ataki, zwłaszcza ze strony Niemców, co też boli, to jestem zdumiona i chcę sobie odpowiedzieć na pytanie, w jakim kierunku zmierza Europa – przyznała eurodeputowana.

"Tej dyskusji nikt już nie zatrzyma"

Polityk stwierdziła ponadto, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego otworzył w Polsce nowy rozdział, ale otworzył również dyskusję w Europie i - jak podkreśliła - tej dyskusji już nikt nie zatrzyma.

– Taka dyskusja da nam odpowiedź na pytanie, ile kompetencji mogą mieć: Komisja Europejska, organy UE, urzędnicy europejscy, niewybieralni, nieweryfikowalni demokratycznie. Oczywiście ważne jest również przypomnienie, jakie są rzeczywiście ramy traktatu i że wychodzenie poza te ramy, to albo dyktat, albo nieuczciwa próba wywierania nacisku na kraje członkowskie w UE. Tej dyskusji nikt już nie zatrzyma, ona toczy się już nie tylko w gronie polityków czy publicystów, ale również wybitnych prawników w różnych krajach członkowskich UE. Niektóre instytucje zapędziły się nieco w swoich działaniach i powinny wrócić do lektury traktatów – mówiła Beata Kempa.

Czytaj też:
"Nie można do tego dopuścić". Bąkiewicz pisze do premiera
Czytaj też:
"To jest wstyd i bezczelność". Minister ostro o Tusku
Czytaj też:
"Zderzenie pisowskiego rządu ze ścianą". Tusk: Stała się rzecz bardzo ważna i pozytywna

Źródło: wPolityce.pl
 21
Czytaj także