Więcej polskiej muzyki w radiu? Suski: Polska była odstająca

Więcej polskiej muzyki w radiu? Suski: Polska była odstająca

Dodano: 69
Marek Suski, Prawo i Sprawiedliwość
Marek Suski, Prawo i Sprawiedliwość / Źródło: PAP / Tomasz Gzell
W najlepszym czasie antenowym najczęściej leciała muzyka zagraniczna. Ten mechanizm ma zablokować tę antypolską politykę – mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Zaprezentował pan w Sejmie nowelę ustawy o radiofonii i telewizji. Według nowych przepisów, w radiu będzie więcej polskiej muzyki. Jak to będzie wyglądało w szczegółach?

Marek Suski: To jest postulat stawiany od lat przez środowiska artystyczne. Kompozytorzy, muzycy czy wydawcy widzą, że inne kraje wspierają sztukę tworzoną przez nich, właśnie poprzez obowiązek grania 50 proc., muzyki krajowej w mediach. Wszędzie uznawane jest to za normalne działanie, można nawet powiedzieć, że to Polska była odstająca w tej materii, gdyż nasze przepisy mówiły o 30 proc., polskiej muzyki.

Widzimy mechanizm wsparcia dla debiutantów. Na czym będzie polegał?

Puszczanie utworów muzyków debiutujących będzie liczone jako 300 proc., czasu utworów doświadczonych artystów. Stacje, które będą chciały mimo wszystko zachować na swojej antenie w większości zagranicznych artystów, poprzez wspieranie debiutantów będą miały taką możliwość. Nam zależy, żeby pomóc nowym artystom zaistnieć, wejść na rynek. Kultura nie rozwija się, jeśli nie dopuszcza nowości.

Często można było zaobserwować, że stacje radiowe polską muzykę puszczają głównie nocą. To się zmieni?

Tak. Procentowe zwiększenie polskich utworów ma obowiązywać w godzinach 5-24. Część rozgłośni stosowała mechanizm spychania polskiej muzyki na późne godziny nocne, w ten sposób wypełniając ustawowe minimum 30 proc. W najlepszym czasie antenowym najczęściej leciała muzyka zagraniczna. Ten mechanizm ma zablokować tą antypolską politykę. Podkreślam, że tylko część stacji działała w taki sposób.

Sam odbyłem rozmowy z kilkoma właścicielami stacji, którzy przekonywali, że już teraz osiągają ponad 40 proc., próg polskich utworów na swojej antenie, czy nawet 50:50. Tajemnicą poliszynela jest mechanizm promujący zagranicznych muzyków, przez co tantiemy wypływały za granicę. Natomiast za granicą polskich wykonawców jest na tyle mało, że to się nie bilansowało. Kraje europejskie chronią narodową kulturę i dają handicap swoim artystom.

Wykonawcy są zadowoleni?

Oczywiście, a przynajmniej takie docierają do mnie informacje, nawet od artystów, którzy nie sympatyzują z obozem Prawa i Sprawiedliwości

W ilu krajach Europy obowiązują takie przepisy?

Nie bardzo wiem, w których krajach to inaczej funkcjonuje.

Czytaj też:
"Na dziś takiej ustawy bym nie poparł". Co Kukizowi nie podoba się w pomyśle Suskiego?
Czytaj też:
Uczta przy stole czy Ofiara przy ołtarzu? Historyk o Mszy Świętej w pierwszych wiekach

Rozmawiał: Łukasz Żygadło
Źródło: DoRzeczy.pl
 69
Czytaj także