Prof. Karski: Przeszłość ściga Donalda Tuska. Tego nie można wymazać

Prof. Karski: Przeszłość ściga Donalda Tuska. Tego nie można wymazać

Dodano: 5
Prof. Karol Karski
Prof. Karol Karski Źródło: PAP / fot: Radek Pietruszka
To wszystko łączy się w jedną całość. Platforma Obywatelska działała na rzecz interesów Rosji – mówi europoseł PiS prof. Karol Karski w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Dziennikarz TVP Info Michał Rachoń ujawnił kolejne dokumenty dotyczące prywatyzacji Lotosu z czasów rządów PO-PSL. Wynika z nich, że ówczesne władze zaoferowały kupno spółki trzem rosyjskim podmiotom. Rosjanie jednak odmówili. Jak pan skomentuje ujawnione materiały?

Prof. Karol Karski: Jak dzisiaj patrzę na wypowiedzi Donalda Tuska, to mam wrażenie, że ten człowiek notorycznie próbuje odepchnąć od siebie, wręcz wyprzeć, swoją przeszłość. Problem w tym, że nie może tego zrobić. Trafia w pustkę. Jego przeszłość ściga go, jest wokół niego. Zaprzeczanie faktom nie pomoże, ponieważ kolejne dokumenty trafiają na światło dzienne. Ewidentnym było, że w czasie rządów Donalda Tuska prowadzono wyjątkowo pro-rosyjską politykę. Mówienie czegoś innego, jest obrazą zdrowego rozsądku i inteligencji Polaków.

Tusk odpowiada, że wówczas była „inna Rosja”.

Absolutnie nie. Wówczas to była Rosja po atakach na Gruzję i Czeczenię. Zatem jaka inna? Taka sama. Owszem, Europa próbowała sobie jakoś poradzić z Rosją poprzez normalizację stosunków, jednak to, co robił rząd Tuska było wyjątkowo daleko idące. Kwestia prywatyzacji Lotosu jest tego przykładem. Tu była wręcz próba wciśnięcia ważnej części polskiej gospodarki Rosjanom. Taki jarłyk składany chanowi, z tym że chan nie chciał go nawet przyjąć. Zapewne jakieś ośrodki władzy wewnątrz Rosji nie dogadały się ze sobą.

To w czasach PO-PSL podpisano z Rosją umowę, która odbierała Polsce prawo do nieskrępowanego przepływu polskich statków przez Cieśninę Piławską. Wcześniej na podstawie układu z 1945 roku, statki miały prawo swobodnego przepływu do portu w Elblągu. Później Rosjanie zaczęli to stopniowo ograniczać. Łamanie przez nich prawa międzynarodowego spowodowało jednak taką reakcję ze strony Tuska, że jego rząd zawarł z Rosją traktat, który... przyznawał im prawo do wprowadzenia tych ograniczeń. Zatem dotychczasowe bezprawie zostało ustanowione prawem, rosyjskie nielegalne działania zostały przypieczętowane traktatowo. Również za czasów rządów Tuska, była zgoda na żądania Rosjan, którzy domagali się od Polski odżegnania się od kwalifikacji Zbrodni Katyńskiej jako ludobójstwa.

Fakt, to działo się w czasach rządów PO-PSL.

I teraz cofnijmy się wstecz, gdzie nawet ludzie z tej formacji nie mieli wątpliwości, że jest to ludobójstwo. W czasie rządów AWS w roku 2000, ówczesny premier Jerzy Buzek mówił wprost o ludobójstwie w Katyniu. Później coś się zmieniło. Nawet przeciętni posłowie PO mówili w ciemno, że w Katyniu nie było ludobójstwa. Jakby klepali przekazy dnia naszkicowane przez ich biuro prasowe. To wszystko naprawdę łączy się w jedną całość, taką, że Platforma Obywatelska działała na rzecz interesów Rosji.

Czytaj też:
Parys: Poglądy Kissingera to kliniczny obraz naiwnego podejścia do Rosji
Czytaj też:
Putin bagatelizuje zachodnie sankcje. Oprócz jednej

Źródło: DoRzeczy.pl
 5
Czytaj także