Rzymkowski znalazł się w ogniu krytyki po tych słowach

Rzymkowski znalazł się w ogniu krytyki po tych słowach

Dodano: 13
Tomasz Rzymkowski (PiS), wiceminister edukacji i nauki
Tomasz Rzymkowski (PiS), wiceminister edukacji i nauki Źródło: PAP / Roman Zawistowski
Dzisiejszy medialny występ wiceministra edukacji Tomasza Rzymowskiego odbił się szerokim echem w mediach. Polityk znalazł się w ogniu krytyki po swoich słowach o pensjach nauczycieli.

Tomasz Rzymkowski był w czwartek gościem Radia Zet. Prowadząca rozmowę Beata Lubecka, nawiązując do zarobków nauczycieli, pytała wiceministra ile on zarabia. Polityk przyznał, że jego pensja to 11 tys. złotych netto.

– To proszę mi pokazać nauczyciela, który zarabia 11 tys. zł – dopytywała dziennikarka. Polityk nie dał się przekonać i odparł, że są tacy. – A znalazłbym, wie pani? (…) Znam kilku – mówił Rzymkowski.

Polityk dodał, że zarabia 11 tys. zł, ale pracuje siedem dni w tygodniu. – No ale widziały gały, co brały – wtrąciła Lubecka. – Ale nauczyciele też widzieli, co brali – odparł z kolei wiceminister.

twitter

Rzymowski w ogniu krytyki

Po wystąpieniu w programie wiceminister znalazł się w ogniu krytyki. Opozycja zarzuca polityki arogancję i pogardę dla nauczycieli.

"Kolejny wysokiej klasy nierób z rządu nie wyciągnął wniosków z afery ministra Cieślaka. Zamiast zrozumienia dla problemów finansowych zwykłych ludzi, jest atak co świadczy, że politycy PiS zupełnie oderwali się od rzeczywistości panującej w Polsce" – napisał Dariusz Klimczak, poseł PSL. "Ministerstwo Edukacji ma nowy program dla nauczycieli. Program Bezczelność i Arogancja Plus" – dodał senator Bogdan Klich.

Również dziennikarze byli zaskoczeni wypowiedzią wiceminstra. "Takie wypowiedzi to powolne wbijanie samemu sobie noża w podbrzusze. Niby można, ale nikt nie wie po co" – stwierdził Patryk Słowik z Wirtualnej Polski. "Kolejny poranek i kolejny cytat, który opozycji bardzo się przyda w przyszłym roku" – napisał Michał Kolanko z "Rzeczpospolitej".

Wiceminister przeprasza

Tomasz Rzymkowski odniósł już się do sprawy w mediach społecznościowych. Polityk stwierdził, ze jeżeli ktoś się poczuł urażony jego słowami, to przeprasza. Jednocześnie zapewnił, że darzy wielkim szacunkiem wszystkich nauczycieli.

"Jeśli ktoś poczuł się urażony moją wypowiedzią z porannej rozmowy w @RadioZET_NEWS, to chciałbym przeprosić. Nie miałem zamiaru nikogo urazić, mam wielki szacunek dla pracy nauczycieli. Sam jest z rodziny nauczycielskiej i uważam, że pedagodzy powinni zarabiać więcej" – napisał wiceminister w serwisie Twitter.

Czytaj też:
Ścigaj w rządzie. Rzymkowski: Uchylę się od bycia recenzentem pani minister
Czytaj też:
Na kogo zagłosują Polacy? Oto wyniki najnowszego sondażu

Źródło: Twitter / Radio Zet
 13
Czytaj także