Co dalej z Redutą Ordona? Żołnierze od lat czekają na pochówek

Co dalej z Redutą Ordona? Żołnierze od lat czekają na pochówek

Dodano: 
Stanowisko archeologiczne Reduta Ordona - zdjęcie z 2023 roku
Stanowisko archeologiczne Reduta Ordona - zdjęcie z 2023 roku Źródło: fot. Pogotowie Archeologiczne
Robert Wyrostkiewicz | Toczy się postępowanie w sprawie pozwolenia na dokończenie archeologicznych badań wykopaliskowych na terenie Reduty nr 54 (Reduty Ordona) – poinformowało nas Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Jak ustaliliśmy, Państwowe Muzeum Archeologiczne złożyło wniosek na badania w urzędzie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we wrześniu 2022 r. Od pół roku nie została wydana decyzja w tej sprawie. Dlaczego? Co dalej z Redutą Ordona? Czy badania zostaną dokończone, a już ekshumowani żołnierze po kilkunastu latach doczekają się godnego pochówku?

Zapytaliśmy o to MWKZ. "Wniosek jest był i jest procedowany. Nasz urząd miał wątpliwości dotyczące sposobu postępowania z odkrytymi dotychczas i przewidzianymi do odkrycia szczątkami ludzkimi i zwrócił się do wnioskodawcy z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. Odpowiedź wpłynęła w drugiej połowie stycznia 2023 roku. Oczekujemy, że szczątki żołnierzy przechowywanych w PMA zostaną pochowane. Dodatkowo dwa stowarzyszenia zwróciły się z prośbą o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na prawach strony. Wszystko to znacznie wydłuża termin rozpatrzenie wniosku” – poinformowały nas służby prasowe Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Wielkie odkrycie bez "kropki nad i"

Reduta Ordona, znana wcześniej z wiersza Adama Mickiewicza, została zlokalizowana archeologicznie dopiero w 2010 r. Badania kontynuowano w 2013 r. i w mniejszym zakresie w 2015. Wszystkie prace zrealizowano głównie na bazie środków prywatnych firm Tremon Polska i Dynamic Development. W okresie 2010-2013 na działce Tremonu badacze zadokumentowali fragmenty fosy, podstawy wału, część majdanu i wilcze doły, w których znajdowały się szczątki polskich i rosyjskich żołnierzy. Odkryto wówczas tysiące zabytków ruchomych i sto kilkadziesiąt szczątków ludzkich. Do dzisiaj nie dokończono ani badań, ani też nie zorganizowano pochówku.

„13 lat temu archeolodzy ekshumowali w Warszawie ponad sto ciał żołnierzy poległych w 1831 r. Nie ma wątpliwości, że zmarli zginęli podczas walk o Redutę Ordona. Mimo upływu tylu lat szczątki nadal nie doczekały się pogrzebu, a teren leżący na warszawskiej Ochocie z pewnością nie przypomina miejsca pamięci” – informowała niedawno Wirtualna Polska w artykule „Archeolodzy odkopali ich 13 lat temu. Wciąż leżą w kartonach”. Nie wiadomo, ilu jeszcze obrońców Reduty Ordona czeka na odnalezienie i kiedy pozwolą na dokończenie badań.

Znaczną część terenów fortyfikacji zajęto pod budowę Alej Jerozolimskich bez przeprowadzenia należytych badań archeologicznych. Wszystkie wydobyte w czasie prac archeologicznych szczątki żołnierzy znajdowały się dotąd na działce, którą pod inwestycje w 2006 r. kupiła firma Tremon Polska. Spółka nie była świadoma, że nabywa historyczny teren, aż do czasu, kiedy przeprowadziła badania archeologiczne w latach 2010-2013. Do tej pory zapłaciła już niemal 10 milionów złotych w formie podatków i innych danin. Terenu nadal nie może zagospodarować, pomimo proklamowanego zamiaru sfinansowania kolejnych badań i pokrycia z własnej kieszeni kosztów prac archeologicznych w poprzednim dziesięcioleciu. A Tremon chce dać od siebie sporo: zapewnia partycypację w pokryciu kosztów budowy muzeum, ścieżki edukacyjnej, wystawienia pylonu i organizacji całego terenu pod kątem upamiętnienia miejsca. Deklaruje także pomoc finansową przy sprawach związanych z pochówkiem żołnierzy w projektowanym mauzoleum.

Wszystkie prace na terenie Reduty Ordona na działce należącej do Tremon Polska (pomiędzy Alejami Jerozolimskimi i ulicą Na Bateryjce) prowadziło Państwowe Muzeum Archeologiczne, prestiżowa jednostka badawcza. Archeologom pomagali pasjonaci, m.in. z Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl”.

PMA we wrześniu 2022 r. złożyło w biurze Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wniosek o dokończenie badań, jednak do dzisiaj nie została wydana w tej sprawie jakakolwiek decyzja. „(...) ze względu na szczególnie skomplikowany charakter sprawy oraz wystąpienia stowarzyszeń i fundacji z wnioskami o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na prawach strony - termin udzielenia odpowiedzi ulegnie przedłużeniu (...) Tut. Organ zajmie stanowisko w przedmiotowej sprawie w terminie do 31.03.2023 r”. – można przeczytać w piśmie MWKZ z 15 lutego, podpisanym przez prof. Jakuba Lewickiego i skierowanym do dr. Wojciecha Borkowskiego, wicedyrektora Państwowego Muzeum Archeologicznego.

Jak wynika z naszych informacji, prace archeologiczne mogą być blokowane przynajmniej przez jedną z dwóch organizacji pozarządowych, która zamierza administracyjnie wstrzymywać dalsze wykopaliska i ewentualną ekshumację żołnierzy. Stowarzyszenie zasygnalizowało już, że zamierza wnieść uwagi dotyczące przedstawionego programu badań. – Wszystko zależy od konserwatora zabytków. Albo pozwoli na dokończenie badań i odkrycie prawdy o Reducie Ordona do końca; o jej lokalizacji, przebiegu walk, albo pójdzie to wszystko na przeczekanie i tradycyjne «aby do wyborów, a potem będzie się martwił ktoś inny». Póki co, strona prywatna sfinansowała niemal wszystkie badania. A co z upamiętnieniem Reduty Ordona, czyli działaniami państwa czy samorządu? Od lat tylko obietnice, a kontynuacji badań nie ma od 8 lat – mówi nam Adrian Kłos z Pogotowia Archeologicznego, uczestnik badań archeologicznych na Reducie Ordona w latach 2010-2013, muzealnik, społeczny opiekun zabytków, prywatnie aktor kasowych filmów akcji.

Kiedy muzeum?

Dotąd za finansowanie Reduty Ordona, co ciekawe, odpowiadało nie tyle państwo, ile deweloper o hiszpańskich korzeniach, firma Tremon. Zdaniem naszego źródła, zbliżonego z resortem kultury, po okresie pandemii i w czasie kryzysu związanego z wojną na Ukrainie, nie ma środków na wykup terenów Reduty Ordona z rąk prywatnych, nawet po cenach preferencyjnych. Pomysł wykupu został ostatecznie zaniechany w 2022 r.

– Ani kilkanaście lat temu, ani dzisiaj nikt głośno nie mówi o tym, że to nasza firma, Tremon Polska, tak naprawdę „odkryła” Redutę Ordona, organizując i przeprowadzając w latach 2011-2013 na części swoich działek badania archeologiczne. Działki nabyliśmy w 2006 roku, czyli na długo przed potwierdzeniem lokalizacji Reduty Ordona i od tego czasu regularnie, każdego roku, płacimy podatki. Kwota zapłaconych danin publicznych przekroczyła już 9 milionów złotych. Jednocześnie nie pozwala się nam zagospodarować naszej nieruchomości w zgodzie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W podobnej sytuacji są również inni właściciele działek, w tym warszawski deweloper i osoby prywatne. Część właścicieli wystąpiła już na drogę sądową, domagając się wypłaty odszkodowań – mówi Piotr Turchoński, przedstawiciel Tremon Polska.

Sytuacja ta może się zmienić. Władze warszawskiej dzielnicy Ochota podjęły próby wykorzystania środków prywatnych i rozpoczęły rozmowy z inwestorem, który finansował dotychczasowe badania archeologiczne. Tremon proponuje partycypację w kosztach budowy muzeum na terenach miejskich, ścieżki edukacyjnej i obelisku widocznego z ruchliwych Alei Jerozolimskich oraz budowę tarasu widokowego z elementami historyczno-edukacyjnymi, a także umieszczenie potężnej grafiki poświęconej bohaterskiej obronie Reduty Ordona na wschodniej ścianie budynku mieszkalnego. Upamiętnienie proponowane przez Tremon jest zgodne z oczekiwaniami strony społecznej, ubiegającej się głośno od kilkunastu lat o upamiętnienie Reduty (Tremon zawarł w lutym 2021 roku ze społecznikami porozumienie uwzględniające proponowaną formę upamiętnienia). Społecznicy z kilku organizacji uważają, że przy udziale partnera prywatnego uda im się po latach indolencji urzędów upamiętnić to historyczne miejsce.

Wizualizacja upamiętnienia walk o Redutę Ordona

„Mamy świadomość jak ważnym miejscem dla każdego Polaka jest Reduta Ordona. Współpracujemy ze stroną społeczną, która od kilkunastu lat walczy o komemorację tego historycznego miejsca. Opracowana przez nasz zespół projektowy koncepcja upamiętnienia historycznej bitwy z 1831 roku, wychodząca naprzeciw oczekiwaniom strony społecznej, została w ubiegłym roku przedstawiona praktycznie wszystkim urzędom samorządowym i państwowym zaangażowanym w rozwiązanie kwestii Reduty Ordona. W pracach nad koncepcją brali udział historycy, archeolodzy oraz specjaliści w dziedzinie zagospodarowania pól bitewnych. Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego m.st. Warszawy potwierdziło, że opracowanie jest zgodne z obowiązującym planem miejscowym, ale ostateczny głos należy do Wojewódzkiego Mazowieckiego Konserwatora Zabytków. I tutaj rozpoczynają się schody, gdyż w naszym przekonaniu urząd konserwatorski czeka na to, co powiedzą inne urzędy, w tym Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego" – dodaje przedstawiciel Tremon Polska.

"Propozycja jest godna uwagi, chociaż nie zapadły żadne wiążące ustalenia w tej kwestii" – poinformował niedawno Wirtualną Polskę rzecznik dzielnicy Ochota Jerzy Kowaliszyn, dodając, że zrealizowanie propozycji dewelopera "mogłoby pomóc w uporządkowaniu kwestii" magazynowanych od 13 lat szczątków żołnierzy.

– W kwietniu 2022 r. w Urzędzie Dzielnicy Ochota odbyło się spotkanie z przedstawicielami firmy Tremon Polska, podczas którego miała miejsce prezentacja projektu firmy, obejmującego budowę muzeum (obelisk, ścieżka edukacyjna, muzeum, taras widokowy, sala konferencyjna) – uzupełnia w rozmowie z nami Kowaliszyn i podkreśla, że „podczas spotkania nie zapadły żadne ostateczne decyzje”.

Te mogą zapaść przy uzgodnieniach z resortem kultury, gdzie za sprawy Reduty Ordona odpowiada głównie Jerzy Platajs, dyrektor Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Miejsc Pamięci. „Z uwagi na moralną konieczność pochowania szczątków żołnierzy poległych na terenie Reduty, MKiDN dąży przede wszystkim do utworzenia kwatery wojennej, której integralną częścią byłoby upamiętnienie opowiadające historię tego miejsca” – poinformowało nas biuro prasowe MKiDN.

W kwaterze spocząć mieliby żołnierze ekshumowani na Reducie Ordona, jednak szczątki wielu z nich najprawdopodobniej zalegają dalej pod hałdami śmieci, których wiele ton rozsypanych jest na opisanym przez Mickiewicza szańcu, pełniącym obecnie rolę nielegalnego wysypiska śmieci i noclegowni dla bezdomnych.

Pomysł budowy kwatery wojennej jest stosunkowo nowy, nigdy wcześniej nie brany pod uwagę. Wcześniej rozważany był przede wszystkim pochówek wszystkich szczątków na Cmentarzu Wolskim. Innym pomysłem, uwzględniającym postulaty społeczników od kilkunastu lat zabiegających o pochówek żołnierzy, było mauzoleum zlokalizowane w podziemiach projektowanego na Reducie 54 muzeum. Propozycja ta była popierana przez inwestora. Część społeczników zajęło wówczas stanowisko, że należy skorzystać ze środków prywatnych oferowanych przez Tremon, aby zakończyć haniebny okres „śmietnika na Reducie”.

Nie tylko Tremon jest na Reducie... Co myślą inni?

Do sprawy zagospodarowania zaniedbanych terenów odnieśli się również prywatni, nieinstytucjonalni właściciele działek. Skarżą się nie tylko na wieloletni brak działań po stronie urzędników w zakresie rekultywacji zdegradowanego obszaru Reduty Ordona, lecz także na wynikające stąd problemy finansowe. Popadli w nie wskutek obowiązku płacenia niemałego podatku za posiadane grunty. Mimo obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, nie mają w praktyce możliwości użytkowania terenów, których są właścicielami.

„Odzyskaliśmy działki w 2009 roku, a w 2010 już zostały zablokowane przez gminę. Głównym organem blokującym nas i stojącym za zbyt szerokim wpisem niemal całej okolicy do rejestru zabytków, był samorząd dzielnicy Ochota, a wpisano aż trzy hektary, czyli także teren oddalony znacznie od historycznej Reduty Ordona. Dzisiaj po cichu nawet archeolodzy przyznają, że przesadzono z rozmachem wpisu. Dlatego będziemy występować o odszkodowania i zadośćuczynienie. Chcemy rekompensaty głównie od Dzielnicy Ochota. Wysłaliśmy do władz Ochoty, resortu Kultury i władz miasta Warszawy tysiące petycji i pytań, kiedy odblokują nasze działki. Nikt nam na nie odpowiedział. Nikt nie reaguje. Nie możemy zrobić nic nawet tam, gdzie zrealizowane zostały już za nasze pieniądze naukowe badania archeologiczne. Póki co, musimy tylko płacić podatki za coś, z czego nie możemy korzystać i płacimy za oczyszczenie i uporządkowanie działek. Wywieźliśmy już z Reduty Ordona 40 kontenerów śmieci i gruzu” – skarżą się mieszkańcy działek przy ulicach Na Bateryjce i Bohaterów Września.

W podobnym tonie wypowiada się prezes warszawskiej spółki deweloperskiej Dynamic Development, Wojciech Musiał, którego działka znajduje się w południowej części Reduty. Spółka nabyła działkę w 2014 roku. Na podstawie zgody konserwatorskiej wykonała kompleksowe badania archeologiczne, znalezione artefakty zostały zdeponowane w muzeum. W 2015 roku Dynamic Development złożył wniosek o pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego zgodnie z zapisami planu miejscowego, jednak konserwator zabytków do dziś nie wydał pozytywnej decyzji, mimo, że wcześniej wydane były zgody na badania archeologiczne, które były naturalnym etapem przygotowawczym do procedury pozwolenie na budowę.

– Do dzisiaj powyższe postępowanie jest zawieszone przez Wydział Architektury i Budownictwa w Dzielnicy Ochota, a sprawa negatywnej decyzji konserwatora została zaskarżona do Ministerstwa Kultury, gdzie do dnia dzisiejszego pozostaje bez żadnej odpowiedzi – powiedział nam prezes Dynamic Development.

Jak poinformowało nas Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, właściwym obecnie działaniem jest zorganizowanie przede wszystkim kwatery wojennej wraz z upamiętnieniem terenu na dostępnych działkach miejskich. Resort kultury nie widzi potrzeby wykupu prywatnych działek i upamiętnienia Reduty na tych gruntach. "Prywatni właściciele działek mają możliwość zagospodarowania swoich nieruchomości z uwzględnieniem obowiązującego stanu prawnego" – dodaje biuro prasowe MKiDN.

W całej sprawie istotne jest też stanowisko prezydenta Warszawy, który wypowiedział się w kwestii uporządkowania zaniedbanego obszaru Reduty Ordona. W liście Michała Olszewskiego, wiceprezydenta stolicy, skierowanym do MKiDN potwierdzono, że Ratusz nie widzi możliwości, aby zmieniać obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru związanego z Dziełem Nr 54. Argumenty stołecznego włodarza są dwa. Po pierwsze, miasto nie ma rzekomo środków na przeprowadzenie zmian i wypłaty odszkodowań poszczególnym właścicielom prywatnych działek. Po drugie, upamiętnienie Reduty Ordona można zlokalizować na działkach miejskich znajdujących się w centrum historycznego obszaru - co zresztą jest zgodne ze stanowiskiem MKiDN - a wykup prywatnych działek w tych okolicznościach byłby marnowaniem środków publicznych.

Czy po latach oczekiwania wydarzy się cokolwiek pozytywnego dla Reduty Ordona? Czy dalsze badania będą blokowane? Do tematu na pewno wrócimy.

Robert Wyrostkiewicz – dziennikarz, archeolog (uczestnik prac archeologicznych na Reducie Ordona w latach 2010-2013)

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także