Korwin-Piotrowska: Czcimy przegrane powstanie

Korwin-Piotrowska: Czcimy przegrane powstanie

Dodano: 
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska Źródło: PAP / Marcin Obara
Karolina Korwin-Piotrowska, córka powstańca warszawskiego Stanisława Sommera ps. "Makina" uważa, że nadszedł czas, aby Polacy zdali sobie sprawę, że czczą "przegrane powstanie".

We wtorek przypada 79. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, największej bitwy miejskiej w dziejach Polski, która trwała aż 63 dni. Powstanie wciąż wywołuje wiele sporów. Do dziś historycy zastanawiają się, czy decyzja o rozpoczęciu walk była decyzją słuszną i kto za nią odpowiada.

Korwin-Piotrowska: Odważni i naiwni

Karolina Korwin-Piotrowska, której ojciec brał udział w powstańczych walkach batalionu "Czata 49"(walczył na Woli, Czerniakowie i Starym Mieście), udzieliła wywiadu, w którym podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat powstania.

Celebrytka stwierdziła, że powstańcy warszawscy "zapłacili naprawdę wysoką cenę" za "63 dni chwały". Jednocześnie, jak oceniła, byli bardzo "naiwni (...) odważni, ale też może trochę głupi".

– Musieli się bardzo bać, ale musieli być bardzo szczęśliwi – powiedziała. Korwin-Piotrowska opisała siebie jako "dziecko wojny". Skąd taka ocena?

– Odziedziczyłam wszystkie zachowania moich rodziców. Te różne strachy, te różne lęki. Mogę się z tego śmiać, że jak przyjdzie wojna, to ja mam w domu mąkę, cukier i drewnianą podłogę, ale to są bardzo poważne rzeczy, z którymi się borykam. Musiałam nauczyć się z tym żyć. Bo bycie w stanie permanentnej wojny nie jest fajne – powiedziała.

Ocena powstania

Korwin-Piotrowska stwierdziła, że jej ojciec "zachował się przyzwoicie" i "zrobił to, co powinno było się wtedy zrobić, jeżeli nie chciało się stać z boku i udawać, że się nic nie dzieje". Jej zdaniem, Polacy dojrzeli już do momentu, w którym zdali sobie sprawę, że "to powstanie było przegrane" i że czczą "przegrane powstanie".

– Miasto zostało zrównane z ziemią. Zginęła cała masa cywilów. To jest bardzo ważne, aby o tym mówić. Nie tylko o tych chłopakach i dziewczynach, którzy biegli na barykady i mieli chwilę tryumfu. Ale też, aby mówić o tym, że masa cywilów zginęło i wielu z nich nie było pozytywnie nastawionych do powstania – powiedziała.

Czytaj też:
"Rzeczy karygodne, nieludzkie". Korwin-Piotrowska o mobbingu w TVN
Czytaj też:
Powstanie Warszawskie. 20 faktów, które trzeba poznać


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Onet.pl
Czytaj także