DoRzeczy.pl: Media żyją sprawą drugiego mieszkania Karola Nawrockiego. Czy według pani mamy do czynienia z aferą, czy raczej z sytuacją na miarę wielkości tej kawalerki?
Anna Kwiecień: Wiadomo, że obecnie rządzący – sztab Trzaskowskiego i cała polityczna grupa wokół niego, z Donaldem Tuskiem na czele, postrzegają Karola Nawrockiego jako poważne zagrożenie dla swoich, nazwijmy to, osobistych interesów. To, co robią, nie służy Polsce. Nie realizują niczego, co byłoby dobre dla kraju, ale tylko to, co jest wygodne dla ich formacji politycznej. Szukanie pretekstów do atakowania Karola Nawrockiego jest w tym kontekście oczywiste. Jednym z nich jest właśnie sprawa tzw. kawalerki. Tym ludziom nawet nie przychodzi do głowy, że ktoś może kierować się zwyczajną ludzką wrażliwością, dobrym sercem i podejmować decyzje z wyprzedzeniem, z potrzeby pomocy drugiemu człowiekowi. Karol Nawrocki postanowił pomóc panu Jerzemu w trudnej sytuacji materialnej jeszcze wtedy, gdy nikt nawet nie przypuszczał, że będzie kandydatem na prezydenta. Co więcej, sam Nawrocki nie czuł się właścicielem tego mieszkania w sensie osobistym, emocjonalnym. Pomimo formalnych ustaleń – dla niego to nie była własność, którą by się chełpił. Dlatego powiedział, że jest właścicielem tylko jednego mieszkania.
Platforma Obywatelska, która ma w swoich szeregach osoby takie jak pan Kropiwnicki, dysponujące olbrzymimi, często niewyjaśnionymi majątkami, nie ma żadnych zahamowań. Skala hipokryzji jest tu uderzająca. Atakują Nawrockiego hejtem, który jest zwyczajnie obrzydliwy i kompletnie nieuzasadniony. Tymczasem nawet sam Trzaskowski, z tego co mi wiadomo, posiada lub jego żona posiada mieszkanie w podobnej formule prawnej. To wszystko służy wyłącznie temu, by uwikłać Karola Nawrockiego w coś, co nie jest żadną aferą. To życiowa sytuacja, z którą wielu Polaków może się utożsamić, wsparcie starszej osoby, która nie ma dzieci, a w zamian przekazuje swój majątek komuś, kto się nią opiekuje, pomaga finansowo. To normalne ludzkie zachowanie.
Jaki cel ma w tym Platforma Obywatelska? Chodzi o celowe osłabienie Karola Nawrockiego?
Platforma chwyta się każdej okazji, by osłabić Karola Nawrockiego. Czują się zagrożeni, bo wiedzą, że mogą przegrać i ja głęboko wierzę, że tak się stanie. Dlatego tworzą „aferę” tam, gdzie jej nie ma. Zamiast tego powinni odpowiedzieć na pytania, które naprawdę interesują Polaków.
Jakie to pytania?
Na przykład: dlaczego opóźniają budowę CPK i realizują jego okrojoną wersję? Dlaczego wspierają niemiecką politykę relokacji imigrantów do Polski? Dlaczego nie realizują stu obietnic wyborczych? Skąd biorą się tak wysokie ceny i dlaczego polityka energetyczna tego rządu uderza bezpośrednio w kieszenie Polaków? Karol Nawrocki nie zrobił nic złego. Jego „wina” polega wyłącznie na tym, że ośmielił się kandydować na prezydenta. I to jako najpoważniejszy rywal Trzaskowskiego. Dlatego właśnie trwa ten zmasowany atak. To próba dyskredytacji człowieka uczciwego, rzetelnego, wrażliwego. To człowiek, który już wcześniej udowodnił swoją odpowiedzialność – na przykład wobec swojej żony, a wcześniej dziewczyny i jej syna, którego wychował jak własne dziecko. Albo wobec pana Jerzego, któremu pomógł. Albo wobec osadzonych w więzieniach, których edukował. Karol Nawrocki to dobry, mądry, wrażliwy człowiek. Wielki patriota. I jestem przekonana, że będzie wspaniałym prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.
Czytaj też:
Hołownia chce wyjaśnień od Nawrockiego. Kandydat odpowiadaCzytaj też:
Kałużny: Trzaskowski nie daje rady, więc atakują Nawrockiego
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
