Dość jeszcze nowa minister zdrowia, której nazwiska nikt nie zna (ujawnię, nazywa się Jolanta Sobierańska-Grenda), ma genialny plan na uzdrowienie służby zdrowia. Stop. Po pierwsze, chce zamknąć co trzeci szpital, a po drugie, chce obciąć leki seniorom, bo za dużo biorą tych leków. Stop. Geniusz tkwi w prostocie: jak ktoś umrze, to nie choruje… Stop.
Wielce stuknięta decyzja wojującej lewicy, czyli Barbary Nowackiej (ta pani jest nadal ministrem edukacji), żeby dzieciaki nie odrabiały prac domowych, przynosi efekty. Stop. Otóż rodzice wysyłają dzieciaki masowo na korepetycje, bo w odróżnieniu od naszych rządzących chcą, żeby były mądre. Intelektualne szpagaty, które robią przedstawicielki rządu, żeby uzasadnić szkodliwą bzdurę Nowackiej, budzą zachwyt zmieszany z podziwem, że tak w ogóle można. Stop.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
