Teheran oskarża dwa kraje o wzniecanie protestów

Teheran oskarża dwa kraje o wzniecanie protestów

Dodano: 
Londyn. Protesty przeciwko władzy w Iranie
Londyn. Protesty przeciwko władzy w Iranie Źródło: PAP/EPA / NEIL HALL
Szef MSZ Iranu oznajmił, że Republika Islamska nie chce wojny, aczkolwiek jest do niej "w pełni przygotowana".

Prezydent USA Donald Trump przyznał, że nie wyklucza amerykańskiej interwencji wojskowej w Iranie, a jeden z kongresmenów wprost zagroził ewentualnością zabicia Ali Chameneiego, jeśli reżim będzie zadawał śmierć demonstrantom. Według Human Rights Activist News w trakcie protestów przeciwko władzy islamistów życie straciło ponad 500 osób, przy czym liczba ta może być zaniżona.

Tymczasem irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, cytowany przez opozycyjny portal Iran International, powiedział, że sytuacja w kraju jest pod kontrolą, a Teheran dysponuje "wieloma dokumentami i dowodami na udział USA i Izraela w ostatnich dniach w Iranie w związku z aktami terrorystycznymi". Aragczi zarzucił Waszyngtonowi i Tel Awiwowi wzniecanie protestów.

Szef MSZ Iranu: Republika Islamska "w pełni przygotowana" do wojny

Aragczi oznajmił, że były sekretarz stanu USA Mike Pompeo "przyznał, że agenci Mosadu byli wśród uczestników zamieszek i inspirowali te działania terrorystyczne". Zapowiedział, że władze Iranu przyjrzą się tym doniesieniom. "Ci, których wypowiedzi przyczyniły się do wzrostu liczby zgonów, poniosą odpowiedzialność" – powiedział szef irańskiego MSZ na spotkaniu z korpusem dyplomatycznym.

Katarska telewizja Al-Dżazira pisze, że Aragczi podkreślił, że protesty wezbrały na sile "aby dać pretekst" Donaldowi Trumpowi do interwencji w Iranie. "Republika Islamska nie dąży do wojny, ale jest do niej w pełni przygotowana" – oznajmił irański polityk.

Rzecznik resortu Esmaeil Baghaei poinformował z kolei, że kanał komunikacji między Teheranem a Waszyngtonem pozostaje otwarty, a wiadomości wymieniane są "w razie potrzeby".

"Podglebie pod kolejne uderzenie" USA i Izraela?

Zdaniem analityka geopolityki Leszka Sykulskiego trwające protesty wpisują się w koncepcję polityczną Izraela doprowadzenia do zmiany systemu rządów w Islamskiej Republice Iranu. Chodzi o odwrócenie skutków rewolucji islamskiej z 1979 roku, kiedy władzę objęli ajatollahowie.

W jego ocenie Izrael właśnie przygotowuje się do kolejnej fazy działań zapoczątkowanych w czerwcu, kiedy przeprowadzona została operacja militarna "Wschodzący Lew". – [...] Widzimy też wzrastające napięcie wśród mniejszości kurdyjskiej w Iranie i moim zdaniem zarówno izraelskie, jak i amerykańskie służby wywiadowcze będą starały przygotować się podglebie pod kolejne uderzenie na Iran, tym razem znacznie lepsze, niż to, co widzieliśmy w czerwcu – ocenił.

Czytaj też:
Amerykanie szykują kolejną operację wojskową? Przerzucają siły


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / Iran International / PAP / Reuters / Fox News / Al Jazeera / Leszek Sykulski, YouTube
Czytaj także