Miller o decyzji Tuska: Bardzo mnie zdziwiła, coś się za tym kryje

Miller o decyzji Tuska: Bardzo mnie zdziwiła, coś się za tym kryje

Dodano: 
Były premier Leszek Miller
Były premier Leszek Miller Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
W rozmowie na Kanale Zero Jacek Prusinowski zapytał Leszka Millera o zapowiedziany przez premiera Donalda Tuska zespół, który ma zbadać polskie wątki w aferze Jeffreya Epsteina.

– Przyznam się, że to mnie bardzo zdziwiło – powiedział były premier o decyzji szefa rządu. – Dlaczego jakiś zespół rządowy? Przecież od tego jest Prokuratura Krajowa i podległe jej instytucje. Nie bardzo rozumiem. Chyba że Tusk wie o czymś, o czym my jeszcze nie wiemy. Mam na myśli, że Tusk wie albo zna nazwisko kogoś z wysokiej półki politycznej, wie, że to nazwisko wypłynie i chce nadać temu medialny wyraz – zastanawiał się Miller. – Zobaczymy za parę dni – ocenił.

Miller: Coś się za tym kryje

Dopytywany, czy może chodzić o kogoś z otoczenia premiera, odparł, że z obozu przeciwnego. – Takie sytuacje wykorzystuje się zawsze do walki politycznej – powiedział, dodając, że zespół rządowy nie będzie skrępowany pewnymi procedurami obowiązującymi instytucję prokuratury. – [...] Myślę, że coś się za tym kryje, dziś jeszcze nie wiemy co, ale się dowiemy – prognozuje polityk.

Miller podkreślił, że na amerykańskim systemie wymiaru sprawiedliwości spoczywa olbrzymia odpowiedzialność, żeby doprowadzić sprawę do końca i postawić akt oskarżenia osobom, które popełniały na wyspie Epsteina tak obrzydliwe przestępstwa. Miller dodał, że na razie prezydent Trump nie musi czuć się zaniepokojony, ponieważ jest wokół niego dużo szumu medialnego, ale nie ma na niego dowodów.

Zespół ds. polskich wątków w aferze Epsteina

Zespołem do analizy polskich wątków w ujawnionych aktach z procesu Epsteina pokieruje minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Zespół nie zostanie powołany na takich samych zasadach, jak komisja gen. Stróżyka ds. badania rosyjskich wpływów. "Na razie więc w planach nie ma tworzenia specjalnej uchwały rządu powołującej taki zespół, który składałby się z przedstawicieli obozu rządzącego i zewnętrznych ekspertów.

Rozmówca z otoczenia Donalda Tuska miał powiedzieć Wirtualnej Polsce, że raczej będzie to roboczy zespół prokuratorski, który stosunkowo szybko przystąpi do prac, a zadanie jego utworzenia powierzone zostanie ministrowi sprawiedliwości Waldemarowi Żurkowi i ministrowi koordynatorowi służb Tomaszowi Siemoniakowi" – podano. W skład zespołu mają wchodzić policjanci, funkcjonariusze służb i prokuratorzy – potwierdził na konferencji prasowej po posiedzeniu rząd rzecznik Adam Szłapka.

Czytaj też:
Bosak krytycznie o ruchu Tuska. "KGB to jest na Białorusi, nie w Rosji"
Czytaj też:
Kolejne polskie nazwiska w aktach Epsteina. Modelka, żona aktora, syn projektantki


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl / Kanał Zero
Czytaj także