Czesio nawiał, połaszczył się na dolary...
  • Joanna SiedleckaAutor:Joanna Siedlecka

Czesio nawiał, połaszczył się na dolary...

Dodano: 
Czesław Miłosz
Czesław Miłosz Źródło: Wikimedia Commons / Artur Pawłowski
Z INNEJ PERSPEKTYWY W maju 1951 r., w apogeum stalinizmu i zimnej wojny, komunistyczną władzę spotkał dotkliwy cios.

Czesław Miłosz, poeta i dyplomata rządu Bieruta, attaché kulturalny Polski Ludowej w Waszyngtonie i Paryżu, wybrał wolność, jak się wtedy mówiło, i to jeszcze z hukiem. Na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej w Paryżu prosząc o azyl polityczny i przedstawiając powody swojej decyzji, czyli niemożność dalszego życia w kłamstwie, które opublikował też w paryskiej „Kulturze” w tekście pt. „Nie”.

Początkowo komuniści, jak mieli w zwyczaju, zamierzali przemilczeć sprawę, ale ucieczka reżimowego dyplomaty była zbyt głośna i w październiku tego samego roku ruszyli do zmasowanego ataku. „Miłosz to swołocz i jedyna reakcja członka partii to splunąć mu w twarz” – oświadczyła towarzyszka Janina Broniewska, sekretarz organizacji partyjnej literatów.

Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także