W styczniu Borowski usłyszał wyrok pół roku pozbawienia wolności za znieważenie posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Chodzi o wypowiedź na antenie Telewizji Republika. – Widzimy mecenasa – jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował – który z przestępcami współpracuje – stwierdził Borowski.
Opozycjonista został zobowiązany do przeproszenia Giertycha, jednak tego nie zrobił. – Sąd stwierdził, że miałem okazję przeprosić, nie skorzystałem z tego – mówił we wtorek Adam Borowski. – Prokurator wnioskował o zawieszenie kary, sąd pozostał nieugięty – przekazał po wyjściu z sali sądowej.
Teraz Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli zdecydował, że Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL i szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej", może odbywać karę więzienia. Opozycjonista jest po udarze, choruje na nowotwór, ma 70 lat.
– Oświadczam, że w momencie kiedy przekroczę mury więzienia, czy jakiegokolwiek zakładu karnego, to od razu wyrzucam platery na zewnątrz i ogłaszam głodówkę protestacyjną, bo uważam, że ten wyrok jest niesprawiedliwy i nie zgadzam się z nim – zadeklarował jeszcze przed rozprawą Borowski.
Kaczyński komentuje
Wyrok dla Borowskiego wywołał falę oburzenia wśród polityków PiS oraz osób komentujących sprawę w sieci. Głos zabrał także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
"System Tuska przekracza kolejną granicę! Skandal – więzienie za poglądy dla starszego działacza opozycji antykomunistycznej, Adama Borowskiego! Nadgorliwość niektórych sędziów, chcących przypodobać się rządowi Tuska, jest charakterystyczna dla czasów, w których żyjemy. Wolności słowa w Polsce już nie ma. P.S.: Tusk wyzywał nas bezpodstawnie od „seryjnych zabójców kobiet” – czy kiedykolwiek został za te kłamliwe słowa skazany?" – napisał polityk.
Czytaj też:
Kaczyński: Ta sprawa leży nam na sercuCzytaj też:
"Nowe 500 plus". Szydło: Potrzebujemy tego w sensie symbolicznym
