"Nowe 500 plus". Szydło: Potrzebujemy tego w sensie symbolicznym

"Nowe 500 plus". Szydło: Potrzebujemy tego w sensie symbolicznym

Dodano: 
Europoseł PiS Beata Szydło
Europoseł PiS Beata Szydło Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Wtedy powiedzieliśmy "zrobimy to” i zrobiliśmy to – powiedziała Beata Szydło podczas spotkania z wyborcami.

W piątek Mateusz Morawiecki i Beata Szydło spotkali się z mieszkańcami Bielska-Białej. W trakcie swojego wystąpienia była premier mówiła o wyborczych szansach Prawa i Sprawiedliwości. Polityk podkreśliła, że PiS potrzebuje sztandarowego pomysłu, podobnie jak było to z programem 500 plus.

– Ten program, 500 a potem 800 plus, miał jeszcze jedno wielkie znaczenie, a może nawet największe – on był takim symbolem i jest do dzisiaj symbolem naszych rządów. Wtedy powiedzieliśmy "zrobimy to” i zrobiliśmy to. Dzisiaj stoimy właśnie przed takim wyzwaniem. Dzisiaj znowu musimy dać ludziom taką wiarę i nadzieję w zwycięstwo. Potrzebujemy tego naszego nowego 500 plus, w sensie symbolicznym, tej nadziei, która ma uskrzydlić Polaków – powiedziała Szydło.

Szydło: Potrzeba nam jedności

Europoseł wskazywała, że aby odnieść zwycięstwo, potrzebna jest jedność. Stwierdziła, że PiS potrzebuje "wykorzystać wszystko to, co mamy najlepszego" i "rzucić wszystkie nasze siły po to, żeby zwyciężyć". Szydło mówiła, że potrzebny jest "każdy z nas".

– My się zatrzymać nie damy i dzisiaj potrzebujemy jedności, tego żeby stanąć ramię w ramię i pójść razem do przodu. Rozpoczęliśmy tę drogę kilka tygodni temu, w hali Sokoła w Krakowie. Byliśmy tam wszyscy, był Mateusz Morawiecki, byłam ja, przede wszystkim prezes Kaczyński i byliście też państwo wy i wielu ludzi z całej Polski – wskazała.

Szydło podkreślała, jak ważna jest nadzieja. Warunkiem zwycięstwa jest jej rozbudzenie w Polakach, tak jak przed zwycięskim wyborami w 2015 roku.

– Jesteśmy na pewno w innym miejscu, ale przypomina się tamten czas pod względem tego, że zaczynają ludzie tracić nadzieję, że pojawiają się znowu te obawy, które wtedy, w 2014 roku i na początku 2015, kiedy ruszaliśmy w trasę, kiedy widzieliśmy na własne oczy, jak dużo jest niepokoju, takiej beznadziei i braku nadziei na to, że będzie się nam lepiej żyło – wskazała.

Czytaj też:
Kto po Kaczyńskim? "Delfin jest tylko jeden"
Czytaj też:
Wraca sprawa wypadku byłej premier. Kolejni funkcjonariusze SOP z zarzutami

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także