Przedstawiciele obywatelskiej inicjatywy referendalnej złożyli w środę (11 marca) w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta miasta.
Do KBW trafiło ponad 130 tys. podpisów. To ponad dwa razy więcej niż wymaga prawo. Zgodnie z przepisami, pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum musi podpisać się co najmniej 10 proc. osób posiadających czynne prawo wyborcze w Krakowie. Według danych Krajowego Biura Wyborczego, w praktyce oznaczało to konieczność zebrania co najmniej ok. 58 tys. podpisów.
Szydło: Niesamowita kompromitacja
Zamieszanie w Krakowie komentuje była premier Beata Szydło. Jej zdaniem referendum zaledwie dwa lata po wyborach to dla polityka PO "kompromitacja".
"Jak informują media, referendum w Krakowie odbędzie się. Niesamowita kompromitacja prezydenta Krakowa. Mieszkańcy mają go dosyć po ledwie dwóch latach (nawet niecałych)" – napisała Szydło.
"Ale takie właśnie kadry, takich polityków ma KO. Krakowianie się o tym boleśnie przekonali. Krakowskie referendum będzie pierwszy etapem odsuwania KO od władzy w całej Polsce" – dodaje była premier.
Ogromny spadek poparcia dla Miszalskiego
Ogólnopolska Grupa Badawcza przeprowadziła na zlecenie stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców sondaż, w którym zbadała nastroje, jakie panują w Krakowie, i porównała jego wyniki do badania dla portalu Love Kraków z września ubiegłego roku.
We wrześniu 2025 r. 38,4 proc. respondentów oceniało Aleksandra Miszalskiego dobrze, 28,5 proc. – źle, a 33,1 proc. nie miało zdania. Sytuacja drastycznie się zmieniła. W najnowszym sondażu zaledwie 20,3 proc. ankietowanych oceniło prezydenta Krakowa dobrze, natomiast aż 59,7 proc. – źle. 20 proc. pytanych nie miało zdania.
Z sondażu OGB wynika również, że blisko połowa mieszkańców Krakowa (46,5 proc.) uważa, iż Aleksander Miszalski jest gorszym prezydentem niż jego poprzednik, Jacek Majchrowski. To wyraźna zmiana w porównaniu z wcześniejszym badaniem. Jeszcze we wrześniu 30,5 proc. badanych uważało, że polityk Koalicji Obywatelskiej radzi sobie lepiej niż wieloletni włodarz miasta.
Czytaj też:
Europoseł KO: Prezydent wkurza "tygryska"Czytaj też:
"Jest taki efekt". Błaszczak: Po raz kolejny prezes Kaczyński wiedział, co robi
