Przedstawiciele obywatelskiej inicjatywy referendalnej złożyli w środę (11 marca) w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta miasta.
Do KBW trafiło ponad 130 tys. podpisów. To ponad dwa razy więcej niż wymaga prawo. Zgodnie z przepisami, pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum musi podpisać się co najmniej 10 proc. osób posiadających czynne prawo wyborcze w Krakowie. Według danych Krajowego Biura Wyborczego, w praktyce oznaczało to konieczność zebrania co najmniej ok. 58 tys. podpisów.
Komisarz Wyborczy ma 30 dni na weryfikację złożonych podpisów. Jeżeli weryfikacja ta wypadnie pozytywnie, referendum musi odbyć się w ciągu 50 dni od publikacji postanowienia. Jego ważność będzie uzależniona od frekwencji. Aby odwołanie prezydenta miasta było skuteczne, do urn musi pójść co najmniej 3/5 wyborców, którzy wzięli udział w drugiej turze wyborów samorządowych w Krakowie w 2024 r.
Ogromny spadek poparcia dla Miszalskiego
Ogólnopolska Grupa Badawcza przeprowadziła na zlecenie stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców sondaż, w którym zbadała nastroje, jakie panują w Krakowie, i porównała jego wyniki do badania dla portalu Love Kraków z września ubiegłego roku.
We wrześniu 2025 r. 38,4 proc. respondentów oceniało Aleksandra Miszalskiego dobrze, 28,5 proc. – źle, a 33,1 proc. nie miało zdania. Sytuacja drastycznie się zmieniła. W najnowszym sondażu zaledwie 20,3 proc. ankietowanych oceniło prezydenta Krakowa dobrze, natomiast aż 59,7 proc. – źle. 20 proc. pytanych nie miało zdania.
Miszalski znacznie gorszy od Majchrowskiego
Z sondażu OGB wynika również, że blisko połowa mieszkańców Krakowa (46,5 proc.) uważa, iż Aleksander Miszalski jest gorszym prezydentem niż jego poprzednik, Jacek Majchrowski. To wyraźna zmiana w porównaniu z wcześniejszym badaniem. Jeszcze we wrześniu 30,5 proc. badanych uważało, że polityk Koalicji Obywatelskiej radzi sobie lepiej niż wieloletni włodarz miasta.
Sondaż. Jak dziś wyglądałyby wybory w Krakowie?
Przypomnijmy, że w drugiej turze wyborów samorządowych w Krakowie, która odbyła się 21 kwietnia 2024 r., Aleksander Miszalski zdobył ponad 51 proc. głosów. Jego kontrkandydat, Łukasz Gibała, uzyskał prawie 49 proc.
Według sondażu OGB, gdyby wybory odbyły się teraz, pierwszą turę wygrałby Gibała z poparciem 41,3 proc., podczas gdy obecny prezydent Krakowa uzyskałby zaledwie 25,3 proc. głosów (spadek aż o 12 pkt proc. w porównaniu z pierwszą turą wyborów w 2024 r.). W drugiej turze na Miszalskiego zagłosowałoby jedynie 29 proc. mieszkańców, zaś na Gibałę – 71 proc.
– Sondaż został zrealizowany dla stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, którego prezesem jest Łukasz Gibała. Nie ma to żadnego wpływu na wyniki sondażu – zapewnił Łukasz Pawłowski, szef OGB. Badanie przeprowadzono w dniach 18-23 lutego, metodą CATI (wywiad telefoniczny), na próbie 1000 respondentów.
Czytaj też:
"Popełniliśmy błąd". Miszalski przedstawił zmiany w Strefie Czystego TransportuCzytaj też:
Majchrowski nie ma wątpliwości. "Odwołanie Miszalskiego może dojść do skutku"
