Prezydent Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego dwoje nowo wybranych przez Sejm sędziów TK – Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską, którzy złożyli ślubowanie wobec głowy państwa.
Wszyscy sędziowie zostali zgłoszeni formalnie przez prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby wchodzące w skład koalicji rządzącej. Na sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani 13 kwietnia: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda (cała trójka rekomendowana przez Koalicję Obywatelską), Anna Korwin-Piotrowska (rekomendowana przez Lewicę), Dariusz Szostek (rekomendowany przez Polskę 2050) oraz Magdalena Bentkowska (rekomendowana przez PSL).
Markiewicz: Cały czas mam nadzieję, że prezydent nas zaprosi
Do sprawy odniósł się w środę na antenie TVP Info sędzia Krystian Markiewicz. Jak zaznaczył, jest mu "jako sędziemu bardzo przykro, że taka sytuacja się dzieje".
– Cały czas zakładam dobrą wolę, jestem optymistą i mam nadzieję, że pan prezydent zaprosi nas do odebrania ślubowania – powiedział sędzia. Jak zaznaczył, "jakaś jaskółka była dzisiaj wśród innych czarnych chmur, że jest to przedmiotem analizy pana prezydenta".
– Wyboru dokonuje Sejm, a nie inny podmiot – podkreślił prawnik. Markiewicz zapewniał, że zależy mu na tym, żeby "standard apolityczności był przeniesiony na Trybunał Konstytucyjny".
Prawnik: Musimy złożyć ślubowanie
Krystian Markiewicz skomentował również informację o analizie dorobku sędziów przez Kancelarię Prezydenta RP.
– Mój dorobek był oceniany zarówno na poziomie krajowym i międzynarodowym – powiedział sędzia. – Nie wstydzę się swojego życiorysu – dodał. Jak zaznaczył, "życiorysy powinny być analizowane przez Sejm przed powołaniem sędziów", zaś "rola prezydenta jest pasywna".
Markiewicz podkreślił, że głowa państwa nie ma kompetencji pozwalających mu na dokonywanie selekcji sędziów.
– Musimy złożyć ślubowanie – przyznał prawnik. – Bez ślubowania nie mamy po co iść do Trybunału Konstytucyjnego – dodał.
Czytaj też:
"Prezydencie, odbieraj to przyrzeczenie". Żurek apeluje do NawrockiegoCzytaj też:
"Są dwa zasadnicze powody". Bogucki tłumaczy decyzję Nawrockiego
