I oto zamach na jedną z nich właśnie się zaczyna. Tym razem – za sprawą psów i kotów, to znaczy, tfu, za sprawą miłośników psów i kotów pośród posłów rządzącej koalicji, czyli posłów Koalicji Obywatelskiej i jej koalicjantów, czyli przystawek.
A konkretnie – za sprawą poseł KO Katarzyny Piekarskiej, która – jak ostrzega – wkrótce wraz z grupą posłów ze swej partii złoży projekt ustawy, poprzedzonej uzasadnieniem, które zaczyna się od słów (i zdań): „Prawo pacjenta do kontaktu ze zwierzętami domowymi to istotny element humanizacji opieki medycznej. Kontakt ten redukuje poziom stresu, obniża ciśnienie krwi, poprawia nastrój. A także zwiększa motywację do rehabilitacji. Efekty te obserwuje się wśród dzieci, seniorów, pacjentów onkologicznych, osób z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi oraz pacjentów w stanie terminalnym”.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
