Historycy do dziś spierają się, jaki miał udział w osłabieniu państwa i jego systemu polityczno- -wojskowego. Na pewno mniejszy niż Kazimierz Jan Sapieha na Litwie, który wykorzystywał wojsko litewskie w prywatnych rozgrywkach do terroryzowania obywateli i sprawił, że na początku XVIII w. nie nadawało się już do żadnych działań wojennych.
Lubomirski zachowywał się podobnie, chociaż początki jego kariery były chwalebne i awanturnicze. Urodzony w 1647 r. jako syn Jerzego Sebastiana, późniejszego hetmana, który rozpętał wojnę domową w Rzeczypospolitej, przeznaczony był do stanu duchownego. W roku 1663 został wysłany do Włoch, gdzie zapisał się na uniwersytet w Padwie. Jednak chęć przeżycia przygód skłoniła go do wstąpienia do zakonu joannitów; ślubował poświęcić życie walce z Turkami.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

