"Ostra Brama. Najwiekszy wstyd czulem, gdy polski kler nadupcał mszę po polsku tak głośno i ostentacyjnie że aż na wileńskim rynku prawie było slychać" – napisał wzburzony Szczerek na swoim profilu na portalu X.
"Tylko Rosjanie jeszcze potrafią być tak prostacko bezczelni i małostkowi, wulgarnie imperialistyczni. Więc nie, tłumienie kościelnego chamstwa nie jest »walką z Wojskiem Polskim«, prezydencie kibolu. Jest po prostu misja każdego polskiego dżentelmena, damy i każdej osoby z klasą" – dodał.
Warzecha o Szczerku: Ojkofobiczny chamuś
Jego wypowiedź spotkała się z falą komentarzy. Dziennikarze i użytkownicy portalu X nie kryją zażenowania wpisem Szczerka.
"Ojkofobiczny chamuś. Jakiś tam pisarz podobno. Charakterystyczna dla tej grupy cecha to kompulsywna potrzeba używania wulgarnych i obraźliwych określeń: "nadupcał mszę". Tego typu ojkofobia jest swoją drogą ciekawym psychologicznie zjawiskiem – potrzeba obsesyjnego dystansowania się od własnej historii, symboliki, tożsamości. Zwykle jej źródłem są kompleksy wobec innych i przekonanie, że aby podnieść samoocenę, należy wykazywać się pogardą dla własnego narodu, jego historii, tożsamości" – napisał Łukasz Warzecha, publicysta "Do Rzeczy".
"Facet próbuje pluć na Polaków, jednocześnie Rosjan, manipulując-wiążąc te dwie narodowości w złym świetle, ale sam zachowuje się jak dziki bolszewik. I Google mi mówi, że ma prawie 50 lat…Musiał też wstawić zdjęcie z Ostrej Bramy. Byłem kilka dni temu w Wilnie i nic takiego ani nie widziałem ani nie czułem" – wskazuje dr Michał Sadłowski z UW.
Czytaj też:
Lewicowy pisarz: W rozmowie z Ukraińcami wyszliśmy na frajerów Czytaj też:
Oburzający wpis polskiej pisarki. "Obwąchanie tyłka samcowi alfa"
