Dekameronki Kiedy przyszły pierwsze wieści, że ukraińscy oligarchowie okradają z zagranicznej pomocy swój naród, a ten pokornie to znosi, podczas gdy jego synowie walczą po okopach tej dziwnej wojny, odkryłem w sobie pewne ziarnko pogardy.
Nie jestem człowiekiem, który jest w stanie myśleć z pogardą nawet o innych, nie tylko o narodach, lecz także pojedynczych ludziach, dlatego ze zdziwieniem skonstatowałem swój niezwykły stan. Polegał on na tym, że nie mogłem zrozumieć takiej wręcz niewolniczej uległości. Myślałem o mentalności pogodzenia się z sytuacją, gdzie w kraju ci, którzy cię wysyłają na front, ograbiają cię jednocześnie ze środków, które pozwalają ci nie tyle wygrać, ile przetrwać, a ty jako naród się z tym godzisz.
Artykuł zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
