HISTORIA WIECZNIE ŻYWA Barbara Kwiatkowska-Lass zawdzięczała karierę przypadkowi. Filmowcy wypatrzyli ją podczas kręcenia scen tanecznych do pewnego krótkometrażowego filmu i dostała rolę w komedii „Ewa chce spać”.
Podczas kręcenia obrazu poznał ją Roman Polański i wręcz oszalał na jej punkcie. „Była jedną z najpiękniejszych dziewczyn, jakie kiedykolwiek widziałem – wspominał. – Ciemna szatynka, prawie brunetka, miała twarz o wykroju migdała, wspaniałe długie rzęsy, zadarty nosek i gibkie, jędrne ciało”. Od razu poczuł się jej opiekunem i impresariem, i to właśnie on namówił Andrzeja Munka, aby zaangażował ją do „Zezowatego szczęścia”.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

